Czytania na dzień 30 czerwca 2026
Okres Zwykły — Dzień PowszedniRok 2025/2026 — Cykl A/II
Pierwsze czytanie
Am 3, 1-8; 4, 11-12
1 Słuchajcie słowa, które Pan wypowiedział przeciwko wam, synowie Izraela, przeciwko całej rodzinie, którą wyprowadziłem z ziemi egipskiej: 2 Tylko was uznałem ze wszystkich rodów ziemi, dlatego nawiedzę was za wszystkie wasze nieprawości. 3 Czy dwóch może chodzić razem, jeśli nie są zgodni? 4 Czy lew ryczy w lesie, jeśli nie ma łupu? Czy lwię wydaje głos ze swojej jaskini, jeśli niczego nie schwyciło? 5 Czy ptak wpada w sidło na ziemi, jeśli nie zastawiono na niego pułapki? Czy sidło podnosi się z ziemi, jeśli niczego nie pochwyciło? 6 Czy trąbi się w mieście, a lud się nie lęka? Czy zdarza się w mieście nieszczęście, którego Pan by nie sprawił? 7 Bo Pan Bóg nie czyni niczego, nie objawiwszy swego zamiaru sługom swoim, prorokom. 8 Lew zaryczał, któż się nie ulęknie? Pan Bóg przemówił, któż nie będzie prorokował? 9 Ogłoście w pałacach Aszdodu i w pałacach ziemi egipskiej: Zgromadźcie się na górach Samarii i spójrzcie na wielkie zamieszanie w niej i na tych, którzy cierpią ucisk w jej wnętrzu. 10 Nie umieją postępować prawe – mówi Pan – gromadząc w swych pałacach przemoc i grabież. 11 Dlatego tak mówi Pan Bóg: Kraj będzie w ucisku i zostanie otoczony; twoja siła zostanie ci odebrana, a twoje pałace splądrowane. 12 Tak mówi Pan: Jak pasterz wydziera z paszczy lwa dwie nogi albo końcówkę ucha, tak zostaną ocaleni synowie Izraela mieszkający w Samarii, na rogu łoża i na damasceńskim sofie. 13 Słuchajcie i zaświadczcie w domu Jakuba – mówi Pan, Bóg Zastępów: 14 W dniu, w którym nawiedzę występki Izraela, nawiedzę też ołtarze Betel; rogi ołtarza zostaną odcięte i upadną na ziemię. 15 Zburzę dom zimowy wraz z domem letnim; zginą domy z kości słoniowej i wiele domów zostanie zniszczonych – mówi Pan. 1 Słuchajcie tego słowa, krowy z Baszanu, które jesteście na górze Samarii, które uciskacie potrzebujących i miażdżycie ubogich, mówiąc do swoich panów: Przynieście, będziemy pić! 2 Pan Bóg przysiągł na swą świętość: Oto nadchodzą dni, gdy będą was wyciągać hakami, a resztę waszą – wędkami. 3 Wyjdziecie przez wyłomy, jedna przed drugą, i zostaniecie wyrzucone w stronę Armonu – mówi Pan. 4 Przyjdźcie do Betel i grzeszcie, do Gilgal i pomnażajcie występki; przynoście każdego ranka swoje ofiary, a co trzy dni swoje dziesięciny. 5 Składajcie ofiarę dziękczynną z kwaszonego chleba, ogłaszajcie dobrowolne dary, bo to kochacie, synowie Izraela – mówi Pan Bóg. 6 Ja też dałem wam czystość zębów we wszystkich waszych miastach i brak chleba we wszystkich waszych miejscowościach, a jednak nie nawróciliście się do Mnie – mówi Pan. 7 Wstrzymałem też deszcz, gdy do żniw pozostały trzy miesiące; zsyłałem deszcz na jedno miasto, a na drugie nie – pole było deszczone, a to, na które nie spadł deszcz, uschło. 8 Dwa lub trzy miasta wędrowały do jednego miasta, by się napić wody, ale nie mogły ugasić pragnienia, a jednak nie nawróciliście się do Mnie – mówi Pan. 9 Dotknąłem was spiekotą i rdzą; robactwo pożarło wasze liczne ogrody, winnice, drzewa oliwne i figowe, a jednak nie nawróciliście się do Mnie – mówi Pan. 10 Zesłałem na was zarazę na sposób egipski, zabiłem mieczem waszych młodzieńców wraz z waszymi końmi, sprawiłem, że smród waszych obozów uniósł się w wasze nozdrza, a jednak nie nawróciliście się do Mnie – mówi Pan. 11 Wywróciłem niektórych spośród was, jak Bóg wywrócił Sodermę i Gomorę, i byliście jak głownia wyrwana z pożaru, a jednak nie nawróciliście się do Mnie – mówi Pan. 12 Dlatego tak uczynię tobie, Izraelu; a ponieważ tak uczynię, gotuj się na spotkanie swego Boga, Izraelu. 13 Bo oto Ten, który tworzy góry i stwarza wiatr, który oznajmia człowiekowi swoje myśli, który czyni poranek i mrok, który stąpa po wyżynach ziemi – Pan, Bóg Zastępów, to Jego imię. 1 Słuchajcie tego słowa, które wznoszę przeciw wam jako lament: Upadła dziewica Izraela i nie powstanie więcej. 2 Dziewica Izraela jest rzucona na swą ziemię, nie ma nikogo, kto by ją podniósł. 3 Tak bowiem mówi Pan Bóg: Miasto, z którego wychodziło tysiąc, zachowa stu, a z tego, z którego wychodziło stu, zostanie dziesięciu w domu Izraela. 4 Tak bowiem mówi Pan do domu Izraela: Szukajcie Mnie, a będziecie żyli. 5 Nie szukajcie Betel, nie wchodźcie do Gilgal i nie przechodźcie do Beer-Szeby, gdyż Gilgal pójdzie do niewoli, a Betel stanie się nicością. 6 Szukajcie Pana, a będziecie żyli, by ogień nie pochłonął domu Józefa; zapłonie on i nie będzie nikogo w Betel, kto by go ugasił. 7 Wy, którzy zamieniacie sprawiedliwość w piołun i depczecie słuszność na ziemi, 8 Szukajcie Tego, który uczynił Plejady i Oriona, który zamienia mrok w poranek, a dzień zmienia w noc; który przyzywa wody morskie i wylewa je na oblicze ziemi – Pan to Jego imię. 9 On z uśmiechem sprowadza zgubę na mocarza i zniszczenie na twierdzę. 10 Nienawidzą tego, kto upomina w bramie, i brzydzą się tym, kto mówi prawdę. 11 Dlatego, że gnębicie biednych i zabieracie im dar w zbożu – budujecie domy z ciosanego kamienia, lecz nie będziecie w nich mieszkać; zasadzacie wspaniałe winnice, lecz nie będziecie pić z nich wina. 12 Bo znam wasze liczne występki i ciężkie grzechy: prześladujecie sprawiedliwego, bierzecie łapówki i uciskacie ubogich w bramie. 13 Dlatego roztropny milczy w tym czasie, bo to czas zły. 14 Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli; i będzie z wami Pan, Bóg Zastępów, jak mówicie. 15 Miejcie w nienawiści zło, a miłujcie dobro i przywróćcie sprawiedliwość w bramie; może Pan, Bóg Zastępów, zlituje się nad resztą Józefa. 16 Dlatego tak mówi Pan, Bóg Zastępów, Wszechwładny: Na wszystkich placach będzie lament, na wszystkich ulicach będą wołać: Biada! Biada! Wezwą rolnika do płaczu i żałobników do narzekania. 17 We wszystkich winnicach będzie lament, bo przejdę przez środek ciebie – mówi Pan. 18 Biada tym, którzy pragną dnia Pana! Na co wam dzień Pana? Jest on ciemnością, a nie światłem. 19 Jakby człowiek uciekał przed lwem, a spotkał go niedźwiedź, albo wszedł do domu, oparł się ręką o ścianę, a ukąsił go wąż. 20 Czy dzień Pana nie będzie ciemnością, a nie światłem; mrokiem, w którym nie ma blasku? 21 Nienawidzę waszych świąt i gardzę nimi; nie będę czuł woni waszych uroczystych zgromadzeń. 22 Choćbyście składali Mi całopalenia i wasze dary, nie przyjmę ich; na ofiary biesiadne z waszych tłustych zwierząt nie spojrzę. 23 Usuńcie ode Mnie hałas waszych pieśni; nie chcę słuchać melodii waszych harf. 24 Niech sprawiedliwość wypłynie jak woda, a słuszność jak potok, który nigdy nie wysycha. 25 Czy składaliście Mi ofiary i dary przez czterdzieści lat na pustyni, domu Izraela? 26 Nosiliście namiot Molocha i wyobrażenie waszych bożków, gwiazdę waszego boga, których sami sobie stworzyliście. 27 Dlatego poślę was na wygnanie, poza Damaszek – mówi Pan, którego imię jest Bóg Zastępów. 1 Biada beztroskim na Syjonie i tym, którzy pokładają ufność w górze Samarii; dostojnikom pierwszego z narodów, do których przychodzi dom Izraela. 2 Przejdźcie do Kalne i zobaczcie, idźcie stamtąd do wielkiego Hamat, zejdźcie do Gat Filistyńskiego; czy są one lepsze od tych królestw, czy ich granice są większe od waszych granic? 3 Wy, którzy chcecie odsunąć dzień nieszczęścia i przybliżacie panowanie przemocy; 4 Biada tym, którzy wypoczywają na łożach z kości słoniowej i wylegiwują się na swych sofach; którzy spożywają jagnięta z trzody i cielęta z pośrodka stada; 5 którzy wyśpiewują dźwięki harf, mniemając, że posiadają instrumenty muzyczne na wzór Dawida; 6 którzy piją wino z czasz i namazczają się najlepszymi olejkami, nie zważając jednak na niedolę Józefa. 7 Dlatego pójdą teraz na wygnanie na czele prowadzących do niewoli, a zbytek rozwiązłych zostanie usunięty. 8 Pan Bóg przysiągł na samego siebie, mówi Pan, Bóg Zastępów: Brzydzę się dumą Jakuba, nienawidzę jego pałaców i wydam miasto wraz z jego mieszkańcami. 9 A jeśli pozostanie dziesięciu ludzi w jednym domu, oni również zginą. 10 A krewny weźmie go, by spalić jego ciało i wynieść kości z domu, i zapyta tego, który jest w głębi mieszkania: Czy jest jeszcze ktoś z tobą? 11 A on odpowie: Koniec. Wtedy powie: Milcz i nie wspominaj imienia Pana. 12 Albowiem oto Pan rozkazał i uderzy większy dom wyłomami, a mniejszy dom szczelinami. 13 Czy konie mogą biegać po skałach, albo czy ktoś może orać bawołami? Wy jednak zmieniliście sąd w gorycz, a owoc sprawiedliwości w piołun. 14 Wy, którzy radujecie się z rzeczy nicości; wy, którzy mówicie: Czyż nie zdobyliśmy rogów własną siłą? 15 Lecz oto powołam naród przeciwko wam, o domu Izraela, mówi Pan, Bóg Zastępów; i zniszczą was od wejścia do Emat, aż po potok pustyni. 1 Oto co Pan Bóg mi ukazał: szarańcza formowała się na początku wschodów późnego deszczu, a był to deszcz późny po królewskim koszeniu. 2 I stało się, że gdy dokończyły zjadać trawę ziemi, rzekłem: Panie Boże, błagam, zmiłuj się; któż podźwignie Jakuba, gdyż jest on tak mały? 3 Pan ulitował się nad tym: Nie stanie się tak, rzekł Pan. 4 Oto co Pan Bóg mi ukazał: Pan wezwał ogień na sąd, a on pożarł wielką otchłań i pochłonął część ziemi w tym samym czasie. 5 I rzekłem: Panie Boże, powstrzymaj się, błagam; któż podźwignie Jakuba, gdyż jest on tak mały? 6 Pan ulitował się nad tym. Tak, to również się nie stanie, rzekł Pan Bóg. 7 Oto co Pan mi ukazał: Pan stał na tynkowanym murze, a w ręku miał kielnię murarską. 8 Pan rzekł do mnie: Co widzisz, Amosie? Odpowiedziałem: Kielnię murarską. Wtedy Pan rzekł: Oto położę kielnię pośród mojego ludu izraelskiego. Nie będę ich więcej oszczędzał. 9 Wzgórza bałwochwalcze zostaną zburzone, a sanktuaria Izraela spustoszone; powstanę przeciw domowi Jeroboama z mieczem w ręku. 10 Wówczas Amasjasz, kapłan z Betel, posłał do Jeroboama, króla Izraela, mówiąc: Amos buntuje się przeciw tobie wewnątrz domu Izraela; ziemia nie może znieść wszystkich jego słów. 11 Albowiem tak mówi Amos: Jeroboam zginie od miecza, a Izrael zostanie uprowadzony z własnej ziemi. 12 Amasjasz powiedział do Amosa: Widzący, idź, uciekaj do ziemi Judy; tam jedz chleb i tam prorokuj. 13 Lecz w Betel więcej nie prorokuj: gdyż jest to królewska świątynia i dom królestwa. 14 Amos odpowiedział Amasjaszowi: Nie jestem prorokiem ani synem proroka; jestem pasterzem i hodowcą dzikich fig. 15 Pan wziął mnie, gdy szedłem za trzodą, i rzekł do mnie: Idź, prorokuj mojemu ludowi, Izraelowi. 16 A teraz słuchaj słowa Pana: Mówisz, że nie mam prorokować przeciw Izraelowi i nie mam głosić słowa przeciw domowi bożków. 17 Dlatego tak mówi Pan: Twoja żona będzie nierządnicą w mieście, twoi synowie i córki padną od miecza, twoja ziemia zostanie rozdzielona sznurem, a ty umrzesz w nieczystym kraju, zaś Izrael zostanie wygnany ze swojej ziemi. 1 Oto co Pan mi ukazał: hak do zrywania owoców. 2 Zapytał: Co widzisz, Amosie? Odpowiedziałem: Hak do zrywania owoców. Wtedy Pan rzekł do mnie: Nadszedł koniec mojego ludu izraelskiego; nie przejdę już więcej obok nich. 3 W owym dniu zawiasy świątyni będą skrzypieć, mówi Pan Bóg; wielu zginie, a cisza ogarnie każde miejsce. 4 Słuchajcie tego, wy, którzy uciskacie ubogich i sprawiacie, że nędzarze tego kraju giną, 11 Oto nadchodzą dni, mówi Pan, gdy ześlę głód na ziemię: nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz słuchania słowa Pana. 12 Będą błąkać się od morza do morza, z północy na wschód; będą krążyć, szukając słowa Pana, lecz nie znajdą go.
5 O poranku stanę przed Tobą i czuwać będę; Ty bowiem nie jesteś Bogiem, któremu miła jest nieprawość. 6 Zły nie będzie przebywał przy Tobie, ani nieprawość nie ostoi się przed Twymi oczyma. 7 Nienawidzisz wszystkich czyniących nieprawość; zgubisz wszystkich, którzy mówią kłamstwo. Pan brzydzi się człowiekiem krwawym i podstępnym. 8 Ja zaś dzięki ogromowi Twojej łaski wejdę do Twojego domu; będę oddawał pokłon w stronę Twego świętego przybytku w Twojej bojaźni.
Ewangelia
Mt 8, 23-27
23 Gdy zaś wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. 24 I oto zerwała się na morzu wielka burza, tak że łódź zalewały fale, On zaś spał. 25 Podeszli więc do Niego i obudzili Go, wołając: Panie, ratuj nas, giniemy! 26 A Jezus rzekł do nich: Czemuście bojaźliwi, małej wiary? Wówczas powstał, zgromił wichry i morze, i nastała wielka cisza. 27 Ludzie zaś dziwili się, mówiąc: Kimże On jest, że nawet wichry i morze są Mu posłuszne?

