Czytanie: Apokalipsa św. Jana 18, 1-2, 21-24; 19; 20; 21; 22

1 Po tych wydarzeniach ujrzałem innego anioła zstępującego z nieba, mającego wielką władzę; ziemia rozbłysła od jego chwały. 2 Zawołał donośnym głosem: Upadł, upadł wielki Babilon i stał się siedliskiem demonów, miejscem dla wszelkiego ducha nieczystego oraz schronieniem dla każdego nieczystego i znienawidzonego ptactwa. 21 Potężny anioł podniósł kamień jak wielki kamień młyński i wrzucił go w morze, mówiąc: Z taką gwałtownością zostanie strącony Babilon, wielkie miasto, i nigdy więcej nie zostanie odnaleziony. 22 Głos harfiarzy, muzyków, flecistów i trębaczy nie będzie już w tobie słyszany; żaden rzemieślnik jakiejkolwiek sztuki nie znajdzie się już w tobie, a dźwięk żaren nie będzie już w tobie słyszany. 23 Światło lampy nie zaświeci już w tobie, głos oblubieńca i oblubienicy nie będzie już w tobie słyszany. Twoi kupcy byli bowiem możnowładcami ziemi i wszystkie narody zostały zwiedzione twoimi czarami. 24 W niej znaleziono krew proroków i świętych oraz wszystkich, którzy zostali zabici na ziemi. 1 Po tych wydarzeniach usłyszałem jakby potężny głos wielkiego tłumu w niebie, mówiący: Alleluja! Zbawienie, chwała i moc należą do naszego Boga. 2 Bo prawdziwe i sprawiedliwe są Jego sądy, gdyż osądził wielką nierządnicę, która skaziła ziemię swoim nierządem, i pomścił krew swoich sług z jej ręki. 3 I powtórnie powiedzieli: Alleluja! A jej dym unosi się na wieki wieków. 4 Dwudziestu czterech starców i cztery żyjące istoty upadli i oddali pokłon Bogu zasiadającemu na tronie, mówiąc: Amen, Alleluja. 5 Z tronu wyszedł głos mówiący: Chwalcie naszego Boga, wszyscy Jego słudzy, którzy się Go boicie, mali i wielcy. 6 Usłyszałem jakby głos wielkiego tłumu, jak szum wielkich wód i jak huk potężnych grzmotów, mówiący: Alleluja, bo Pan, Bóg nasz Wszechmogący, objął królowanie. 7 Weselmy się i radujmy, i oddajmy Mu chwałę, bo nadeszły gody Baranka, a Jego małżonka przygotowała się. 8 Pozwolono jej przyoblec się w lśniący i czysty bisior. Bisior bowiem to sprawiedliwe czyny świętych. 9 Rzekł do mnie: Pisz: Błogosławieni, którzy zostali wezwani na ucztę godów Baranka. I dodał: Te słowa Boże są prawdziwe. 10 Padłem do jego stóp, by oddać mu pokłon, lecz on rzekł: Nie czyń tego. Jestem współsługą twoim i braci twoich, którzy mają świadectwo Jezusa. Bogu oddaj pokłon. Świadectwo bowiem Jezusa jest duchem proroctwa. 11 Ujrzałem niebo otwarte, a oto biały koń; Ten, który na nim siedział, zwany jest Wiernym i Prawdziwym, sprawiedliwie sądzi i walczy. 12 Oczy Jego jak płomień ognia, na głowie miał wiele diademów, a imię wypisane, którego nikt nie zna, tylko On sam. 13 Przyobleczony był w szatę skąpaną we krwi, a imię Jego brzmi: SŁOWO BOGA. 14 Wojska niebieskie podążały za Nim na białych koniach, odziane w czysty i biały bisior. 15 Z Jego ust wychodzi ostry miecz, aby nim uderzył narody. Będzie rządził nimi laską żelazną i wyciśnie tłocznię wina zapalczywości gniewu Boga Wszechmogącego. 16 Na szacie i na biodrze ma wypisane imię: KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW. 17 Ujrzałem anioła stojącego w słońcu; zawołał donośnym głosem do wszystkich ptaków latających pod niebem: Chodźcie, zgromadźcie się na wielką ucztę Boga, 18 Abyście zjadły ciała królów, wodzów, mocarzy, koni i ich jeźdźców, ciała wszystkich ludzi wolnych i niewolników, małych i wielkich. 19 I ujrzałem bestię i królów ziemi oraz ich wojska zebrane, by stoczyć walkę z Siedzącym na koniu i z Jego wojskiem. 20 Pojmano bestię, a z nią fałszywego proroka, który czynił znaki w jej obecności, którymi zwiódł tych, co przyjęli znamię bestii i oddawali pokłon jej obrazowi. Oboje zostali żywcem wrzuceni do jeziora ognia płonącego siarką. 21 Pozostali zostali zabici mieczem Siedzącego na koniu, który wychodził z Jego ust, a wszystkie ptaki nasyciły się ich ciałami. 1 Ujrzałem anioła zstępującego z nieba, mającego klucz od otchłani i wielki łańcuch w dłoni. 2 Pojmał smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. 3 Wtrącił go do otchłani, zamknął ją i opieczętował nad nim, aby nie zwodził już narodów, aż wypełni się tysiąc lat. Potem musi być uwolniony na krótki czas. 4 Ujrzałem trony, na których zasiedli, i dano im władzę sądzenia. Zobaczyłem też dusze ściętych dla świadectwa Jezusa i dla słowa Bożego, tych, którzy nie oddali pokłonu bestii ani jej obrazowi i nie przyjęli znamienia na czoło ani na rękę. Ożyli oni i królowali z Chrystusem tysiąc lat. 5 Reszta umarłych nie ożyła, aż dopełniło się tysiąc lat. To jest pierwsze zmartwychwstanie. 6 Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu. Druga śmierć nie ma nad nimi władzy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z Nim królować tysiąc lat. 7 A gdy się dopełni tysiąc lat, szatan zostanie uwolniony ze swego więzienia i wyjdzie, by zwieść narody z czterech krańców ziemi, Goga i Magoga, by zgromadzić ich do bitwy, a ich liczba jest jak piasek morski. 8 Wyszli na szerokość ziemi i otoczyli obóz świętych oraz umiłowane miasto. 9 Wtedy spadł ogień od Boga z nieba i pochłonął ich, a diabeł, który ich zwodził, został wrzucony do jeziora ognia i siarki, gdzie już była bestia 10 I fałszywy prorok; będą cierpieć męki we dnie i w nocy na wieki wieków. 11 Ujrzałem wielki biały tron i Tego, który na nim zasiada, przed którego obliczem uciekła ziemia i niebo, i miejsca dla nich nie znaleziono. 12 Ujrzałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem. Otwarto księgi, otwarto też inną księgę, która jest księgą życia. Sądzono umarłych z tego, co zapisano w księgach, według ich uczynków. 13 Morze wydało umarłych, którzy w nim byli, a Śmierć i Otchłań wydały swoich umarłych. Każdy został osądzony według swoich uczynków. 14 Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest druga śmierć. 15 I każdy, którego nie znaleziono zapisanego w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia. 1 Ujrzałem nowe niebo i nową ziemię. Pierwsze bowiem niebo i pierwsza ziemia przeminęły, a morza już nie ma. 2 Ja, Jan, ujrzałem miasto święte, Jeruzalem nowe, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak oblubienica przystrojona dla swego męża. 3 Usłyszałem donośny głos z tronu: Oto przybytek Boga z ludźmi; zamieszka z nimi, będą Jego ludem, a sam Bóg będzie z nimi jako ich Bóg. 4 Bóg otrze z ich oczu każdą łzę; śmierci już nie będzie, ani żałoby, ani krzyku, ani bólu już nie będzie, bo to, co pierwsze, przeminęło. 5 Ten, który zasiadał na tronie, rzekł: Oto czynię wszystko nowe. Powiedział też: Pisz, bo słowa te są wiarygodne i prawdziwe. 6 Dodał: Stało się. Ja jestem Alfą i Omegą, Początkiem i Końcem. Pragnącemu dam darmo ze źródła wody życia. 7 Zwycięzca odziedziczy te rzeczy, a Ja będę jego Bogiem, a on będzie moim synem. 8 Lecz tchórze, niedowiarkowie, skalani, mordercy, rozpustnicy, czarownicy, bałwochwalcy i wszyscy kłamcy otrzymają udział w jeziorze płonącym ogniem i siarką, co jest drugą śmiercią. 9 Przyszedł jeden z siedmiu aniołów, którzy mieli siedem czasz pełnych siedmiu ostatecznych plag, i przemówił do mnie: Chodź, pokażę ci oblubienicę, żonę Baranka. 10 Zabrał mnie w duchu na wielką i wysoką górę i ukazał mi miasto święte, Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, 11 Mające chwałę Bożą; światło jego podobne było do najdroższego kamienia, jakby kamienia jaspisowego, przejrzystego jako kryształ. 12 Miało mur wielki i wysoki, dwanaście bram, a na bramach dwunastu aniołów i imiona wypisane, które są imionami dwunastu pokoleń synów Izraela. 13 Od wschodu trzy bramy, od północy trzy bramy, od południa trzy bramy i od zachodu trzy bramy. 14 Mur miasta miał dwanaście fundamentów, a na nich dwanaście imion dwunastu apostołów Baranka. 15 Ten, który ze mną rozmawiał, dzierżył złotą trzcinę jako miarę, aby zmierzyć miasto, jego bramy i mury. 16 Miasto zaś leży na planie kwadratu; jego długość jest równa szerokości. Zmierzył je złotą trzciną na dwanaście tysięcy stadiów, a jego długość, wysokość i szerokość są równe. 17 Zmierzył też jego mur na sto czterdzieści cztery łokcie według miary ludzkiej, którą posłużył się anioł. 18 Budulec muru stanowił jaspis, miasto zaś było z czystego złota, przypominającego przejrzyste szkło. 19 Fundamenty muru miasta ozdobiono wszelkiego rodzaju drogimi kamieniami: pierwszy fundament to jaspis, drugi szafir, trzeci chalcedon, czwarty szmaragd. 20 Piąty sardonyks, szósty krwawnik, siódmy chryzolit, ósmy beryl, dziewiąty topaz, dziesiąty chryzopraz, jedenasty hiacynt, dwunasty ametyst. 21 Dwanaście bram to dwanaście pereł; każda brama wykonana była z jednej perły. Rynek miasta był ze szczerego złota, lśniącego jak przezroczyste szkło. 22 Nie widziałem w nim świątyni, gdyż Pan Bóg Wszechmogący jest jego świątynią, wraz z Barankiem. 23 Miasto nie potrzebuje słońca ani księżyca, by w nim świeciły; oświeca je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek. 24 W jego świetle będą chodzić narody, a królowie ziemi przyniosą do niego swoją chwałę i cześć. 25 Jego bramy nie będą zamknięte za dnia, gdyż nocy tam nie będzie. 26 Wniosą do niego chwałę i cześć narodów. 27 Nic nieczystego, nikt, kto dopuszcza się ohydy czy kłamstwa, nie wejdzie do niego; wejdą tylko ci, których imiona zapisano w księdze życia Baranka. 1 Ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. 2 Pośrodku rynku miasta i po obu stronach rzeki rosło drzewo życia, wydające dwanaście owoców, dające plon każdego miesiąca, a liście drzewa służą do leczenia narodów. 3 Nie będzie już żadnego przekleństwa; będzie w nim tron Boga i Baranka, a Jego słudzy będą Mu służyć. 4 Będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego będzie na ich czołach. 5 Nocy już nie będzie. Nie będzie im potrzeba światła lampy ani światła słońca, gdyż Pan Bóg będzie ich oświecał i będą królować na wieki wieków. 6 Rzekł mi: Te słowa są wiarygodne i prawdziwe. Pan Bóg duchów proroków posłał swego anioła, by ukazać swoim sługom to, co musi się niebawem stać. 7 Oto przychodzę niebawem. Błogosławiony ten, kto strzeże słów proroctwa tej księgi. 8 Ja, Jan, który to usłyszałem i zobaczyłem, gdy usłyszałem i zobaczyłem, upadłem, by oddać pokłon u stóp anioła, który mi to ukazał. 9 Powiedział mi: Nie czyń tego. Jestem tylko współsługą twoim i braci twoich, proroków, i tych, którzy strzegą słów tej księgi. Bogu oddaj pokłon. 10 Rzekł mi jeszcze: Nie pieczętuj słów proroctwa tej księgi, gdyż czas jest bliski. 11 Kto czyni nieprawość, niech nadal ją czyni; kto jest nieczysty, niech nadal się kala; kto jest sprawiedliwy, niech nadal się usprawiedliwia; kto święty, niech nadal się uświęca. 12 Oto przychodzę niebawem, a zapłata moja jest ze mną, by odpłacić każdemu według jego uczynków. 13 Ja jestem Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec. 14 Błogosławieni, którzy płuczą swe szaty we krwi Baranka, aby mieć prawo do drzewa życia i wejść bramami do miasta. 15 Na zewnątrz zostaną psy, czarownicy, rozpustnicy, zabójcy, bałwochwalcy i każdy, kto miłuje kłamstwo i je czyni. 16 Ja, Jezus, posłałem mojego anioła, aby świadczyć wam o tym w kościołach. Ja jestem odroślą i potomstwem Dawida, gwiazdą jasną, poranną. 17 Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź! A kto słyszy, niech powie: Przyjdź! Kto pragnie, niech przychodzi; kto chce, niech darmo weźmie wodę życia. 18 Oświadczam każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: Jeśli ktoś do nich coś dołoży, Bóg dołoży mu plag zapisanych w tej księdze. 19 A jeśli ktoś odjęłby coś ze słów księgi tego proroctwa, Bóg wymaże jego udział z księgi życia, ze świętego miasta i z tego, co zapisano w tej księdze. 20 Ten, który świadczy o tym, mówi: Tak, przychodzę niebawem. Amen. Przyjdź, Panie Jezu! 21 Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa niech będzie z wami wszystkimi. Amen.

Bądź pierwszy!

Napisz własną interpretację tego czytania.

Napisz teraz →

Dodaj intencję lub pomódl się z nami

Twoja modlitwa może pomóc innym.

Dodaj Intencje za darmo