Czytanie: Księga Izajasza 38, 1-8, 21-22
1 W owym czasie Ezechiasz śmiertelnie zachorował. Przyszedł do niego prorok Izajasz, syn Amosa, i rzekł: Tak mówi Pan: Uporządkuj sprawy domu swego, gdyż umrzesz, nie będziesz żył. 2 Wtedy Ezechiasz odwrócił twarz ku ścianie i modlił się do Pana. 3 Mówił: Błagam Cię, Panie, pomnij, jak postępowałem przed Tobą wiernie i z całym sercem, czyniąc to, co w Twoich oczach słuszne. I Ezechiasz wybuchnął wielkim płaczem. 4 Wtedy doszło do Izajasza słowo Pana tej treści: 5 Idź i powiedz Ezechiaszowi: Tak mówi Pan, Bóg twojego przodka Dawida: Słyszałem twoją modlitwę i widziałem twoje łzy. Oto dodam do dni twoich piętnaście lat. 6 Wybawię ciebie i to miasto z ręki króla Asyrii i będę je osłaniał. 7 A oto znak dla ciebie od Pana, że Pan wypełni słowo, które wypowiedział: 8 Oto sprawię, że cień na stopniach, które zeszły w dół na słonecznym zegarze Achaza, cofnie się o dziesięć stopni. I słońce cofnęło się o dziesięć stopni, o które już było zeszło. 21 Izajasz polecił: Przynieście placek z fig i przyłóżcie go jako okład na wrzód, a wyzdrowieje. 22 Ezechiasz zapytał: Jaki będzie znak, że wstąpię do domu Pana?
