Okres Zwykły — Dzień PowszedniRok 2025/2026 — Cykl A/II
Pierwsze czytanie
1 Sm 3, 1-10. 19-20
Chłopiec Samuel służył Panu pod okiem Helego. A słowo Pańskie było rzadkie w owych dniach i widzenia nie były częste. I stało się pewnego dnia, że Heli leżał na swoim miejscu, a oczy jego zaczęły słabnąć, tak że nie mógł widzieć. Lampa Boża jeszcze nie zgasła, a Samuel spał w świątyni Pana, gdzie była Arka Boża. I zawołał Pan Samuela. A on odpowiedział: „Oto jestem”. I pobiegł do Helego, i rzekł: „Oto jestem, bo mnie wołałeś”. A on rzekł: „Nie wołałem cię, wróć i śpij”. I poszedł, i położył się spać. I Pan powtórnie zawołał Samuela. Samuel wstał, poszedł do Helego i rzekł: „Oto jestem, bo mnie wołałeś”. A on odpowiedział: „Nie wołałem cię, synu mój, wróć i śpij”. Samuel bowiem jeszcze nie znał Pana, a słowo Pańskie nie było mu jeszcze objawione. I Pan zawołał Samuela po raz trzeci. Wstał, poszedł do Helego i rzekł: „Oto jestem, bo mnie wołałeś”. Wtedy Heli zrozumiał, że to Pan woła chłopca. I rzekł Heli do Samuela: „Idź, śpij; a jeśli cię zawoła, powiesz: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha”. I poszedł Samuel, i położył się spać na swoim miejscu. I przyszedł Pan, i stanął, i zawołał jak poprzednio: „Samuelu, Samuelu!” A Samuel odpowiedział: „Mów, bo sługa Twój słucha”. Samuel dorósł, a Pan był z nim i nie pozwolił upaść żadnemu z jego słów na ziemię. I poznał cały Izrael, od Dan aż do Beer-Szeby, że Samuel został ustanowiony wiernym prorokiem Pana.
Refren: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę.
Z ufnością czekałem na Pana,
A On się pochylił nade mną.
Błogosławiony człowiek, który złożył w Panu nadzieję swoją,
A nie zważał na pysznych i na kłamliwych czcicieli.
Nie chciałeś ofiary krwawej ani daru,
Ale otworzyłeś mi uszy.
Nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzech.
Wtedy powiedziałem: „Oto przychodzę.
W zwoju księgi napisano o mnie,
Abym spełniał wolę Twoją.
Boże mój, pragnę tego,
A prawo Twoje jest w głębi serca mego”.
Głosiłem Twoją sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu;
Oto nie powściągnąłem warg moich,
Panie, Ty wiesz.
Z ufnością czekałem na Pana,
A On się pochylił nade mną.
Błogosławiony człowiek, który złożył w Panu nadzieję swoją,
A nie zważał na pysznych i na kłamliwych czcicieli.
Nie chciałeś ofiary krwawej ani daru,
Ale otworzyłeś mi uszy.
Nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzech.
Wtedy powiedziałem: „Oto przychodzę.
W zwoju księgi napisano o mnie,
Abym spełniał wolę Twoją.
Boże mój, pragnę tego,
A prawo Twoje jest w głębi serca mego”.
Głosiłem Twoją sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu;
Oto nie powściągnąłem warg moich,
Panie, Ty wiesz.
Ewangelia
Mk 1, 29-39
Zaraz po wyjściu z synagogi przyszli do domu Szymona i Andrzeja z Jakubem i Janem. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce; i zaraz powiedzieli Mu o niej. I podszedłszy, podniósł ją, ująwszy za rękę, i natychmiast opuściła ją gorączka, i usługiwała im. A gdy nadszedł wieczór i słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich, którzy się źle mieli, i opętanych. A całe miasto zebrało się u drzwi. I uzdrowił wielu, którzy byli trapieni różnymi chorobami, i wyrzucił wiele demonów, ale nie pozwalał demonom mówić, bo wiedziały, kim On jest. A wstawszy bardzo wcześnie, gdy jeszcze było ciemno, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. I pośpieszył za Nim Szymon i ci, którzy z nim byli. A gdy Go znaleźli, rzekli Mu: „Wszyscy Cię szukają”. I rzekł do nich: „Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich wiosek i miast, abym i tam głosił, bo na to przyszedłem”. I głosił w ich synagogach w całej Galilei, i wyrzucał demony.

