Czytania na dzień 29 marca 2026
Wielki Post — UroczystośćRok 2025/2026 — Cykl A/II
Inne
Mt 21, 1-11
1 Gdy przybliżyli się do Jerozolimy i przyszli do Betfage na Górze Oliwnej, Jezus posłał dwóch uczniów, 2 Mówiąc im: Idźcie do wioski przed wami, a zaraz znajdziecie oślicę przywiązaną i źrebię z nią. Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie. 3 A gdyby wam kto co mówił, powiecie, że Pan ich potrzebuje, a zaraz je puści. 4 Stało się to, aby się spełniło słowo proroka: 5 Powiedzcie córce Syjonu: Oto Król twój przychodzi do ciebie, łagodny, siedzący na oślicy, źrebięciu zwierzęcia jucznego. 6 Uczniowie poszli i uczynili tak, jak im Jezus polecił. 7 Przyprowadzili oślicę i źrebię, położyli na nie płaszcze i posadzili Go na nich. 8 Tłumy ścieliły swe płaszcze na drodze, a inni obcinali gałązki z drzew i ścielili je na drodze. 9 Tłumy, które szły przed Nim i za Nim, wołały: Hosanna Synowi Dawida! Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie! Hosanna na wysokościach! 10 Gdy wjechał do Jerozolimy, całe miasto poruszyło się, pytając: Któż to jest? 11 Tłumy zaś odpowiadały: To Jezus, prorok z Nazaretu w Galilei.
Pierwsze czytanie
Iz 50, 4-7
4 Pan Bóg dał mi język uczonego, abym umiał słowem podtrzymać strudzonego; budzi On każdego ranka, budzi moje ucho, abym słuchał jako uczeń. 5 Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie sprzeciwiłem i nie wycofałem. 6 Podałem ciało moje bijącym, a policzki moje tym, którzy wyrywali brodę; nie odwróciłem twarzy od zniewag i oplucia. 7 Pan Bóg jest moją pomocą, dlatego nie doznam wstydu; dlatego uczyniłem twarz moją twardą jak krzemień, wiedząc, że nie zaznam hańby.
8 Wszyscy, którzy mnie widzą, szydzą ze mnie; otwierają usta i potrząsają głowami. 9 Zaufał Panu, niechże go wyzwoli; niech go ocali, skoro go miłuje. 17 Wiele psów mnie otoczyło; zgraja złoczyńców mnie osaczyła. Przebili moje ręce i nogi. 18 Policzyli wszystkie moje kości; patrzą na mnie i przyglądają się. 19 Dzielą między siebie moje szaty, a o moją suknię rzucają losy. 20 Ty jednak, Panie, nie oddalaj pomocy swojej ode mnie; wejrzyj ku mojemu ratunkowi. 23 Będę głosił Twoje imię braciom moim; pośród zgromadzenia będę Cię wychwalał. 24 Wy, którzy boicie się Pana, chwalcie Go; całe potomstwo Jakuba, oddajcie Mu cześć.
Drugie czytanie
Flp 2, 6-11
6 który będąc w postaci Bożej, nie uznał za zdobycz swoją równości z Bogiem, 7 lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi i w zewnętrznej postaci uznany za człowieka. 8 Uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. 9 Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię, które jest ponad wszelkie imię, 10 aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich, ziemskich i podziemnych, 11 i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca.
Ewangelia
Mt 26, 14 – 27, 66
14 Wtedy jeden z Dwunastu, zwany Judaszem Iskariotą, udał się do arcykapłanów. 15 I rzekł do nich: Cóż chcecie mi dać, a ja wam Go wydam? Oni zaś wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. 16 Od tej chwili szukał sposobności, aby Go wydać. 17 W pierwszy dzień Przaśników przystąpili uczniowie do Jezusa i zapytali: Gdzie chcesz, abyśmy przygotowali Ci wieczerzę paschalną? 18 On zaś odpowiedział: Idźcie do miasta, do pewnego człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski. U ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami. 19 Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę. 20 A gdy nastał wieczór, zasiadł do stołu z dwunastoma uczniami. 21 Gdy jedli, rzekł: Zaprawdę powiadam wam: jeden z was mnie wyda. 22 Bardzo zasmuceni zaczęli pytać jeden po drugim: Czy to ja, Panie? 23 On zaś odpowiedział: Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie wyda. 24 Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy zostanie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził. 25 Wtedy Judasz, który Go wydał, zapytał: Czy to ja, Rabbi? Odpowiedział mu: Sam to powiedziałeś. 26 A gdy jedli, Jezus wziął chleb, pobłogosławił, połamał i dał uczniom, mówiąc: Bierzcie i jedzcie; to jest Ciało moje. 27 Potem wziął kielich i dzięki czyniąc, dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy. 28 Albowiem to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. 29 Powiadam wam: odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do dnia owego, kiedy go będę pił z wami nowy w królestwie mojego Ojca. 30 Po odśpiewaniu hymnu wyszli na Górę Oliwną. 31 Wtedy Jezus powiedział do nich: Wy wszyscy zwątpicie we Mnie tej nocy, gdyż jest napisane: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada. 32 Lecz po zmartwychwstaniu moim wyprzedzę was w Galilei. 33 Piotr odezwał się do Niego: Choćby wszyscy zwątpili w Ciebie, ja nigdy nie zwątpię. 34 Jezus mu rzekł: Zaprawdę powiadam ci: Tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. 35 Piotr odpowiedział: Choćby przyszło mi umrzeć z Tobą, nie wyprę się Ciebie. Podobnie mówili wszyscy uczniowie. 36 Wtedy Jezus przyszedł z nimi do posiadłości zwanej Getsemani i rzekł do uczniów: Siedźcie tu, a Ja odejdę tam i będę się modlił. 37 Wziąwszy ze sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, zaczął odczuwać smutek i trwogę. 38 Wtedy rzekł do nich: Smutna jest dusza moja aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną. 39 Odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz, modląc się tymi słowami: Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty. 40 Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł do Piotra: Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną? 41 Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie. Duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe. 42 Po raz drugi odszedł i modlił się, mówiąc: Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja. 43 Wróciwszy, zastał ich znowu śpiących, gdyż oczy ich były ciężkie. 44 Zostawił ich i odszedł znowu, i modlił się po raz trzeci, powtarzając te same słowa. 45 Wtedy przyszedł do uczniów i rzekł do nich: Śpijcie już i odpoczywajcie. Oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. 46 Wstańcie, chodźmy. Oto blisko jest ten, który Mnie wydaje. 47 Gdy jeszcze mówił, zjawił się Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami, wysłana przez arcykapłanów i starszych ludu. 48 A ten, który Go wydawał, umówił się z nimi: Ten, którego pocałuję, to On; chwytajcie Go. 49 Zaraz podszedł do Jezusa i powiedział: Witaj, Rabbi! i pocałował Go. 50 Jezus rzekł do niego: Przyjacielu, po coś przyszedł? Wtedy podeszli, rzucili ręce na Jezusa i pochwycili Go. 51 A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza, uderzył sługę najwyższego kapłana i odciął mu ucho. 52 Wtedy Jezus rzekł do niego: Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy chwytają za miecz, od miecza giną. 53 Czy myślisz, że nie mógłbym prosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów? 54 Jakże więc wypełniłyby się Pisma, że tak musi się stać? 55 W owej godzinie Jezus powiedział do tłumów: Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę, żeby Mnie pochwycić. Codziennie siadałem w świątyni i nauczałem, a nie pochwyciliście Mnie. 56 Wszystko to stało się, żeby się wypełniły Pisma proroków. Wtedy wszyscy uczniowie Go opuścili i uciekli. 57 Ci zaś, którzy pochwycili Jezusa, poprowadzili Go do arcykapłana Kajfasza, gdzie zebrali się uczeni w Piśmie i starsi. 58 Piotr zaś szedł za Nim z daleka, aż do pałacu arcykapłana; wszedł do środka i siedział ze sługami, aby widzieć koniec. 59 Arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go skazać na śmierć. 60 Lecz nie znaleźli, mimo że występowało wielu fałszywych świadków. W końcu pojawili się dwaj. 61 Zeznali: On powiedział: Mogę zburzyć przybytek Boży i w trzy dni go odbudować. 62 Wtedy najwyższy kapłan wstał i zapytał Go: Nic nie odpowiadasz na to, co oni przeciw Tobie zeznają? 63 Jezus jednak milczał. Najwyższy kapłan rzekł do Niego: Zaklinam Cię na Boga żywego, powiedz nam, czy Ty jesteś Chrystus, Syn Boży? 64 Jezus mu odpowiedział: Sam powiedziałeś. A mówię wam: odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i przychodzącego na obłokach niebieskich. 65 Wtedy najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i powiedział: Zbluźnił! Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Sami słyszeliście bluźnierstwo. 66 Co o tym myślicie? Odpowiedzieli: Winien jest śmierci. 67 Wtedy zaczęli pluć Mu w twarz i bić Go pięściami, inni zaś policzkowali Go, 68 Mówiąc: Prorokuj nam, Chryste, kto Cię uderzył? 69 Piotr tymczasem siedział na zewnątrz na dziedzińcu. Podeszła do niego jedna służąca i rzekła: Ty także byłeś z Jezusem Galilejczykiem. 70 Lecz on zaprzeczył wobec wszystkich: Nie wiem, co mówisz. 71 Gdy wychodził ku bramie, zobaczyła go inna służąca i rzekła obecnym: Ten również był z Jezusem Nazarejczykiem. 72 I znowu zaprzeczył pod przysięgą: Nie znam tego człowieka. 73 Po chwili podeszli ci, którzy tam stali, i rzekli do Piotra: Na pewno i ty jesteś jednym z nich, skoro nawet twoja mowa cię zdradza. 74 Wtedy zaczął zaklinać się i przysięgać: Nie znam tego człowieka. I zaraz zapiał kogut. 75 Wtedy Piotr wspomniał słowo, które powiedział Jezus: Zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał. 1 A gdy nastał poranek, wszyscy arcykapłani i starsi ludu powzięli uchwałę przeciw Jezusowi, aby Go skazać na śmierć. 2 Związali Go i zaprowadzili, i wydali namiestnikowi, Poncjuszowi Piłatowi. 3 Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Jezus został skazany, opamiętał się i zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym, 4 Mówiąc: Zgrzeszyłem, wydając krew niewinną. Oni zaś rzekli: Co nas to obchodzi? To twoja sprawa. 5 Rzuciwszy srebrniki w świątyni, odszedł, a potem poszedł i powiesił się. 6 Arcykapłani wzięli srebrniki i rzekli: Nie wolno ich włożyć do skarbca, bo to cena krwi. 7 Po naradzie kupili za nie Pole Garncarza, na miejsce pochówku dla cudzoziemców. 8 Dlatego pole to aż do dnia dzisiejszego nazywa się Polem Krwi. 9 Wtedy wypełniło się to, co zostało powiedziane przez proroka Jeremiasza: Wzięli trzydzieści srebrników, cenę Tego, którego wycenili synowie Izraela, 10 I dali je za Pole Garncarza, jak Pan mi rozkazał. 11 Jezus stanął przed namiestnikiem, a namiestnik zapytał Go: Czy Ty jesteś królem żydowskim? Jezus odpowiedział: Sam to powiedziałeś. 12 A gdy oskarżali Go arcykapłani i starsi, nic nie odpowiadał. 13 Wtedy Piłat zapytał Go: Czy nie słyszysz, jak wiele świadectw przeciw Tobie składają? 14 On jednak nie odpowiedział mu na żadne słowo, tak że namiestnik bardzo się dziwił. 15 Na każde święto namiestnik zwykł uwalniać tłumowi jednego więźnia, którego chcieli. 16 Miał wtedy więźnia sławnego, zwanego Barabaszem. 17 Gdy się więc zebrali, Piłat zapytał ich: Którego chcecie, żebym wam uwolnił? Barabasza czy Jezusa, zwanego Chrystusem? 18 Wiedział bowiem, że z zawiści Go wydali. 19 Gdy siedział na trybunale, jego żona przysłała mu wiadomość: Nie miej nic do czynienia z tym sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele z Jego powodu wycierpiałam. 20 Tymczasem arcykapłani i starsi namówili tłum, aby żądał Barabasza, a Jezusa stracił. 21 Namiestnik odpowiedział: Którego z tych dwóch chcecie, abym wam uwolnił? Odpowiedzieli: Barabasza. 22 Piłat zapytał ich: Cóż więc mam uczynić z Jezusem, zwanym Chrystusem? Wszyscy zawołali: Niech będzie ukrzyżowany! 23 Namiestnik zapytał: Cóż On złego uczynił? Lecz oni krzyczeli jeszcze głośniej: Niech będzie ukrzyżowany! 24 Piłat widząc, że nic nie osiągnie, a wzburzenie staje się coraz większe, wziął wodę i umył ręce przed tłumem, mówiąc: Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza sprawa. 25 Cały lud odpowiedział: Krew Jego na nas i na dzieci nasze. 26 Wtedy uwolnił im Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie. 27 Wówczas żołnierze namiestnika zabrali Jezusa do pretorium i zgromadzili wokół Niego cały oddział. 28 Rozebrali Go i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. 29 Uplótłszy koronę z ciernia, włożyli Mu ją na głowę, a do prawej ręki dali trzcinę. Klękali przed Nim i szydzili: Witaj, Królu Żydowski! 30 Pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. 31 Gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i poprowadzili na ukrzyżowanie. 32 Wychodząc, spotkali pewnego Cyrenejczyka, imieniem Szymon; tego zmusili, by niósł Jego krzyż. 33 Przyszli na miejsce zwane Golgota, czyli Miejsce Czaszki. 34 Dali Mu pić wino zaprawione żółcią; skosztował, ale nie chciał pić. 35 Ukrzyżowawszy Go, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy; tak wypełniło się słowo proroka: Podzielili między siebie szaty moje, a o moją suknię rzucili losy. 36 Potem siedzieli tam i pilnowali Go. 37 Nad głową zaś umieścili napis o Jego winie: TO JEST JEZUS, KRÓL ŻYDOWSKI. 38 Wtedy ukrzyżowano z Nim dwóch łotrów, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie. 39 Przechodzący obok znieważali Go, potrząsając głowami, 40 i mówili: „Ty, który burzysz świątynię Boga i w trzy dni ją odbudowujesz, wybaw samego siebie! Jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża!” 41 Podobnie też arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie i starszymi drwili, mówiąc: 42 „Innych wybawiał, a siebie wybawić nie może. Jeśli jest królem Izraela, niech teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego”. 43 „Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym”. 44 Również złoczyńcy, którzy byli z Nim ukrzyżowani, urągali Mu w ten sam sposób. 45 A od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. 46 Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: „Eli, Eli, lema sabachthani?”, co znaczy: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” 47 Niektórzy zaś ze stojących tam, słysząc to, mówili: „On woła Eliasza”. 48 Zaraz też jeden z nich pobiegł, wziął gąbkę, nasączył ją octem, umieścił na trzcinie i dawał Mu pić. 49 Inni zaś mówili: „Zostaw! Zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go wybawić”. 50 Jezus ponownie zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha. 51 I oto zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, z góry na dół, ziemia się zatrzęsła, a skały zaczęły pękać. 52 Groby się otworzyły i wiele ciał świętych, którzy zasnęli, powstało. 53 Wyszli oni z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli do Miasta Świętego i ukazali się wielu. 54 Setnik zaś i ci, którzy z nim pilnowali Jezusa, widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, bardzo się przerazili i mówili: „Istotnie, Ten był Synem Bożym”. 55 Było tam również wiele kobiet, które patrzyły z daleka. Szły one za Jezusem z Galilei, usługując Mu. 56 Wśród nich była Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba i Józefa, oraz matka synów Zebedeusza. 57 Gdy nastał wieczór, przyszedł zamożny człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który również był uczniem Jezusa. 58 Poszedł do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wtedy Piłat nakazał wydać ciało. 59 Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno, 60 i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejściem do grobu zatoczył wielki kamień i odszedł. 61 Były tam też Maria Magdalena i druga Maria, siedzące naprzeciw grobu. 62 Nazajutrz, po dniu Przygotowania, arcykapłani i faryzeusze udali się razem do Piłata, 63 mówiąc: „Panie, przypomnieliśmy sobie, że ten zwodziciel, gdy jeszcze żył, powiedział: Po trzech dniach powstanę”. 64 „Każ więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby uczniowie Jego nie przyszli, nie ukradli Go i nie powiedzieli ludowi: Powstał z martwych. Wtedy ostatni błąd będzie gorszy niż pierwszy”. 65 Piłat rzekł do nich: „Macie straż. Idźcie i zabezpieczcie, jak umiecie”. 66 Oni zaś poszli i zabezpieczyli grób, opieczętowali kamień i postawili straż.

