Czytania na dzień 3 kwietnia 2026
Okres Zwykły — Dzień PowszedniRok 2025/2026 — Cykl A/II
Pierwsze czytanie
Iz 52, 13 – 53, 12
13 Oto mój Sługa osiągnie powodzenie, zostanie wywyższony, wywyższony niezwykle wysoko. 14 Jak wielu zdumiało się nad tobą – tak zeszpecony był Jego wygląd, niepodobny do ludzkiego, a postać Jego nie przypominała synów ludzkich. 15 On pokropi narody liczne, królowie zamkną przed Nim usta; bo ujrzą to, o czym im nie opowiadano, i zrozumieją to, czego nie słyszeli. 1 Któż uwierzył temu, cośmy usłyszeli? Komuż objawiło się ramię Pana? 2 Wyrósł przed Nim jak młoda roślina i jak korzeń z suchej ziemi. Nie miał wdzięku ani blasku, by na Niego popatrzeć, nie było w Nim wyglądu, który by nas pociągał. 3 Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim zakrywa się twarz; wzgardzony, a myśmy Go nie cenili. 4 Lecz On nasze boleści wziął na siebie, nasze cierpienia poniósł, a my uznaliśmy Go za dotkniętego, ubitego przez Boga i upokorzonego. 5 On zaś został przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze uzdrowienie. 6 Wszyscy pobłądziliśmy jak owce, każdy z nas zwrócił się ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winę nas wszystkich. 7 Dręczony, lecz poddał się dobrowolnie, nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, nie otworzył ust swoich. 8 Z więzienia i sądu został zabrany; któż opisze Jego pokolenie? Bo został wyłączony z krainy żyjących; za nieprawości mojego ludu został uderzony. 9 Grób wyznaczono Mu wśród bezbożnych, w śmierci swej był z bogatym, chociaż nie popełnił przestępstwa i w ustach Jego nie było podstępu. 10 Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli złoży swe życie w ofierze za grzech, ujrzy potomstwo długowieczne, a wola Pana spełni się przez Niego. 11 Po udrękach duszy swej ujrzy światło i nasyci się. Dzięki poznaniu Jego, mój sprawiedliwy Sługa usprawiedliwi wielu, bo On ich winy dźwigać będzie. 12 Dlatego przydzielę Mu dział między wielkimi i z mocarzami dzielił będzie łupy, za to, że wydał duszę swą na śmierć i policzony został do przestępców, a On poniósł grzechy wielu i wstawił się za grzesznikami.
2 W Tobie, Panie, szukam schronienia; niech nigdy nie zaznam zawodu; wybaw mnie w Twojej sprawiedliwości. 6 W Twoje ręce powierzam ducha mojego; Ty mnie odkupiłeś, Panie, Boże prawdy. 12 Stałem się pośmiewiskiem dla wszystkich wrogów moich, a zwłaszcza dla moich sąsiadów; stałem się postrachem dla moich znajomych. Ci, którzy widzieli mnie na zewnątrz, uciekali ode mnie. 13 Zapomniano o mnie w sercach jak o umarłym; stałem się jak naczynie rozbite. 15 Ja jednak ufam Tobie, Panie; mówię: Ty jesteś moim Bogiem. 16 Moje losy są w Twoich rękach. Wyzwól mnie z ręki moich wrogów i od tych, którzy mnie prześladują.
Drugie czytanie
Hbr 4, 14-16; 5, 7-9
14 Mając więc wielkiego arcykapłana, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. 15 Nie mamy bowiem takiego arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. 16 Przystępujmy więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę dla uzyskania pomocy w odpowiednim czasie. 1 Każdy bowiem arcykapłan brany z ludzi, dla ludzi jest ustanawiany w sprawach Bożych, aby składał dary i ofiary za grzechy, 2 może bowiem współczuć tym, którzy błądzą w niewiedzy, ponieważ sam jest obłożony słabością. 3 I dlatego winien on, jak za lud, tak i za samego siebie składać ofiary za grzechy. 4 Nikt zaś nie bierze sobie samowolnie tej godności, lecz tylko ten, kto jest powołany przez Boga, jak Aaron. 5 Podobnie i Chrystus nie sam siebie wywyższył, by stać się arcykapłanem, lecz Ten, który powiedział do Niego: Ty jesteś moim Synem, Ja Cię dziś zrodziłem. 6 Jak w innym miejscu mówi: Tyś kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka. 7 On to w dniach swego ziemskiego życia, z głośnym wołaniem i płaczem, zanosił gorące modlitwy i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. 8 A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. 9 A osiągnąwszy pełnię, stał się dla wszystkich, którzy Go słuchają, sprawcą wiecznego zbawienia, 10 nazwany przez Boga arcykapłanem na wzór Melchizedeka. 11 Mamy o nim wiele do powiedzenia, a trudno to wyłożyć, skoro staliście się ociężali w słuchaniu. 12 Bo gdy ze względu na czas powinniście być już nauczycielami, znowu potrzebujecie kogoś, kto by was nauczał pierwszych zasad nauki Bożej; staliście się takimi, że potrzebujecie mleka, a nie pokarmu stałego. 13 Każdy bowiem, kto żywi się mlekiem, nie rozumie nauki o sprawiedliwości, gdyż jest niemowlęciem. 14 Pokarm stały natomiast jest dla dorosłych, którzy przez ćwiczenie mają zmysły wyostrzone do odróżniania dobra od zła. 1 Dlatego, porzuciwszy podstawy nauki o Chrystusie, dążmy do rzeczy doskonałych, nie kładąc ponownie fundamentu w postaci nawrócenia od martwych uczynków i wiary w Boga, 2 nauki o obmyciach, wkładaniu rąk, zmartwychwstaniu umarłych i sądzie wiecznym. 3 I to uczynimy, jeśli Bóg pozwoli. 4 Niemożliwe jest bowiem, by tych, którzy raz zostali oświeceni, zakosztowali daru niebieskiego, stali się uczestnikami Ducha Świętego, 5 zaznali dobroci słowa Bożego i mocy przyszłego wieku, 6 a odpadli, odnawiać ich ponownie do nawrócenia, skoro sami ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko. 7 Ziemia bowiem, która pije deszcz często na nią spadający i wydaje rośliny użyteczne dla tych, przez których jest uprawiana, otrzymuje błogosławieństwo od Boga. 8 Ta zaś, która rodzi ciernie i osty, jest odrzucona i bliska przekleństwa; końcem jej jest spalenie. 9 Ufamy jednak, najdrożsi, co do was, w rzeczy lepsze i zbawienne, choć tak mówimy. 10 Bóg bowiem nie jest niesprawiedliwy, by zapomniał o waszym czynie i miłości, którą okazaliście dla Jego imienia, gdy służyliście i służycie świętym. 11 Pragniemy zaś, aby każdy z was okazywał tę samą gorliwość aż do końca, dla pełni nadziei: 12 abyście nie stali się leniwi, lecz byli naśladowcami tych, którzy przez wiarę i cierpliwość dziedziczą obietnice. 13 Gdy bowiem Bóg dał obietnicę Abrahamowi, nie mając nikogo większego, na kogo mógłby przysiąc, przysiągł na samego siebie, 14 mówiąc: Zaprawdę, hojnie cię pobłogosławię i licznie cię rozmnożę. 15 I tak, cierpliwie czekając, otrzymał obietnicę. 16 Ludzie bowiem przysięgają na kogoś większego od siebie, a przysięga dla zatwierdzenia jest końcem wszelkich sporów. 17 Dlatego Bóg, chcąc dobitniej pokazać spadkobiercom obietnicy niewzruszoność swego postanowienia, poręczył je przysięgą, 18 abyśmy przez dwie niezmienne rzeczy, w których niemożliwe jest, by Bóg kłamał, mieli najmocniejszą zachętę, my, którzy uciekliśmy się do pochwycenia wyznaczonej nam nadziei, 19 którą mamy jako bezpieczną i trwałą kotwicę duszy, wchodzącą aż do wnętrza zasłony, 20 dokąd wszedł dla nas jako poprzednik Jezus, stawszy się arcykapłanem na wieki na wzór Melchizedeka. 1 Ten bowiem Melchizedek, król Salemu, kapłan Boga Najwyższego, który spotkał Abrahama wracającego po klęsce królów i pobłogosławił go, 2 któremu też Abraham wydzielił dziesięcinę ze wszystkiego, co najpierw z imienia znaczy „król sprawiedliwości”, a potem „król Salemu”, czyli „król pokoju”, 3 bez ojca, bez matki, bez rodowodu, nie mający początku dni ani końca życia, lecz upodobniony do Syna Bożego, pozostaje kapłanem na zawsze. 4 Zważcie, jak wielkim był ten człowiek, któremu nawet patriarcha Abraham dał dziesięcinę z najlepszych łupów. 5 I wprawdzie synowie Lewiego, otrzymujący kapłaństwo, mają nakaz pobierania dziesięciny od ludu według Prawa, to jest od swoich braci, choć i oni pochodzą z lędźwi Abrahama, 6 lecz on, którego rodowód nie jest wśród nich liczony, pobrał dziesięcinę od Abrahama i pobłogosławił tego, który miał obietnice. 7 Nie ulega zaś żadnej wątpliwości, że to, co mniejsze, otrzymuje błogosławieństwo od tego, co lepsze. 8 I tutaj wprawdzie ludzie podlegający śmierci pobierają dziesięciny, tam zaś czyni to Ten, o którym otrzymaliśmy świadectwo, że żyje. 9 Można by nawet rzec, że Lewi, który sam pobiera dziesięciny, złożył je w osobie Abrahama: 10 gdyż znajdował się jeszcze w lędźwiach swego praojca, kiedy Melchizedek wyszedł mu na spotkanie. 11 Jeśli więc doskonałość przyszła przez kapłaństwo lewickie – bo pod nim lud otrzymał Prawo – to jaka jeszcze była potrzeba, aby powstał inny kapłan na wzór Melchizedeka, a nie na wzór Aarona? 12 Skoro bowiem zmienia się kapłaństwo, musi zajść także zmiana Prawa. 13 Ten zaś, o którym tak mówimy, należy do innego pokolenia, z którego nikt nie sprawował służby przy ołtarzu. 14 Wiadomo bowiem, że nasz Pan wywodzi się z Judy, a Mojżesz w odniesieniu do tego pokolenia nic nie wspomniał o kapłanach. 15 Staje się to jeszcze bardziej oczywiste, skoro powstaje inny Kapłan na podobieństwo Melchizedeka, 16 który stał się nim nie na mocy prawa cielesnego przepisu, lecz na mocy niezniszczalnego życia. 17 Świadczy bowiem o Nim: Tyś Kapłanem na wieki, na wzór Melchizedeka. 18 Poprzedni przepis zostaje zniesiony z powodu swej słabości i nieużyteczności, 19 gdyż Prawo nie doprowadziło niczego do doskonałości, a wprowadziło lepszą nadzieję, dzięki której zbliżamy się do Boga. 20 A ponieważ nie stało się to bez przysięgi – tamci bowiem zostali ustanowieni kapłanami bez przysięgi, 21 Ten zaś z przysięgą tego, który do Niego rzekł: Zaprzysiągł Pan i nie będzie żałował: Tyś Kapłanem na wieki. 22 O tyle właśnie Jezus stał się rękojmią lepszego przymierza. 23 Innych kapłanów było wielu, ponieważ śmierć nie pozwalała im trwać w urzędzie, 24 Ten zaś, ponieważ trwa na wieki, ma kapłaństwo nieprzemijające. 25 Dlatego też może na zawsze zbawić tych, którzy przez Niego przystępują do Boga, zawsze żyjąc, by wstawiać się za nimi. 26 Takiego bowiem potrzeba nam Arcykapłana: świętego, niewinnego, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników i wywyższonego ponad niebiosa, 27 który nie musi codziennie składać ofiar, jak inni kapłani, najpierw za swoje grzechy, a potem za grzechy ludu: uczynił to bowiem raz na zawsze, ofiarując samego siebie. 28 Prawo bowiem ustanawiało ludzi ułomnych arcykapłanami, lecz słowo przysięgi, które przyszło po Prawie, ustanowiło Syna, doskonałego na wieki. 1 Sednem zaś tego, o czym mówimy, jest to, że mamy takiego Arcykapłana, który zasiadł po prawicy tronu Majestatu w niebiosach, 2 sługę świątyni i prawdziwego przybytku, który wystawił Pan, a nie człowiek. 3 Każdy bowiem arcykapłan jest ustanawiany, aby składał dary i ofiary; dlatego też musiał On mieć coś, co mógłby złożyć w ofierze. 4 Gdyby był na ziemi, nie byłby wcale kapłanem, skoro są inni, którzy składają dary według Prawa, 5 którzy służą wyobrażeniu i cieniowi rzeczywistości niebieskich. Tak to zostało powiedziane Mojżeszowi, gdy miał wybudować przybytek: Bacz – rzekł bowiem – abyś uczynił wszystko według wzoru, który ci pokazano na górze. 6 Teraz jednak otrzymał On o tyle doskonalszą służbę, o ile jest pośrednikiem lepszego przymierza, opartego na lepszych obietnicach. 7 Gdyby bowiem tamto pierwsze było bez skazy, nie szukano by miejsca na drugie. 8 Ganiąc ich bowiem mówi: Oto nadchodzą dni, mówi Pan, kiedy zawrę z domem Izraela i z domem Judy nowe przymierze, 9 nie takie jak to, które zawarłem z ich ojcami w dniu, gdy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej; ponieważ nie wytrwali w moim przymierzu, więc i Ja przestałem się o nich troszczyć, mówi Pan. 10 Takie zaś jest przymierze, które zawrę z domem Izraela po owych dniach, mówi Pan: Włożę prawa moje w ich umysły i wypiszę je na ich sercach, a Ja będę im Bogiem, a oni będą Mi ludem. 11 I nie będzie uczył każdy swego bliźniego i każdy swego brata, mówiąc: Poznaj Pana; bo wszyscy poznają Mnie, od najmniejszego aż do największego z nich. 12 Będę bowiem miłosierny dla ich nieprawości, a o grzechach ich nie będę już pamiętał. 13 Mówiąc o nowym, uznał pierwsze za przedawnione. A to, co przedawnia się i starzeje, bliskie jest zniknięcia. 1 Pierwsze zaś przymierze miało przepisy dotyczące służby Bożej i świątynię ziemską. 2 Został bowiem urządzony pierwszy przybytek, w którym znajdował się świecznik, stół i chleby pokładne; zwano go Miejscem Świętym. 3 Za drugą zasłoną zaś był przybytek, który zwał się Miejscem Najświętszym, 4 zawierający złoty ołtarz kadzenia i arkę przymierza, pokrytą zewsząd złotem; w niej znajdowało się złote naczynie z manną, laska Aarona, która zakwitła, oraz tablice przymierza. 5 Ponad nią zaś cheruby chwały, ocieniające przebłagalnię; o czym teraz nie pora szczegółowo mówić. 6 Skoro to tak zostało urządzone, do pierwszego przybytku wchodzą stale kapłani, odprawiając służbę, 7 do drugiego zaś tylko raz w roku sam arcykapłan, i to nie bez krwi, którą składa w ofierze za swoje i ludu winy nieświadome. 8 Duch Święty wskazywał przez to, że droga do Miejsca Świętego nie została jeszcze otwarta, dopóki stał pierwszy przybytek. 9 Jest to przypowieść na czas obecny; zgodnie z nią składa się dary i ofiary, które jednak nie mogą uczynić doskonałym w sumieniu tego, kto pełni służbę, 10 a ograniczają się jedynie do pokarmów, napojów i rozlicznych obmyć oraz przepisów cielesnych, nałożonych aż do czasu odnowienia. 11 Lecz Chrystus, pojawiwszy się jako Arcykapłan dóbr przyszłych, przeszedł przez większy i doskonalszy, nie ręką uczyniony przybytek, to jest nie z tego stworzenia, 12 i wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego nie z krwią kozłów i cielców, lecz własną krwią, zdobywszy wieczne odkupienie. 13 Jeśli bowiem krew kozłów i wołów oraz popiół z jałówki, którymi kropi się nieczystych, uświęcają ich w sposób zewnętrzny, dla oczyszczenia ciała, 14 o ileż bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści nasze sumienie z martwych uczynków, byśmy mogli służyć Bogu żywemu. 15 Dlatego jest On pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia występków popełnionych za pierwszego przymierza, powołani otrzymali obietnicę dziedzictwa wiecznego. 16 Gdzie bowiem jest testament, tam musi zajść śmierć tego, który go sporządził. 17 Testament bowiem staje się prawomocny dopiero po śmierci, gdyż nie ma mocy, dopóki żyje ten, który go sporządził. 18 Dlatego i pierwsze przymierze nie zostało zapoczątkowane bez krwi. 19 Gdy bowiem Mojżesz oznajmił ludowi wszystkie przykazania Prawa, wziął krew cielców i kozłów wraz z wodą, szkarłatną wełną i hizopem, i pokropił samą księgę oraz cały lud, 20 mówiąc: To jest krew przymierza, które Bóg wam nakazał. 21 Także przybytek i wszystkie naczynia służby pokropił podobnie krwią. 22 I prawie wszystko na mocy Prawa oczyszcza się krwią, a bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia. 23 Konieczne więc było, aby wyobrażenia rzeczy niebieskich były oczyszczane takimi ofiarami, lecz same rzeczywistości niebieskie – ofiarami od nich doskonalszymi. 24 Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni zbudowanej ręką ludzką, będącej odbiciem prawdziwej, lecz do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga. 25 I nie wszedł po to, by wielokrotnie siebie ofiarować, jak arcykapłan wchodzi każdego roku do Miejsca Świętego z cudzą krwią, 26 gdyż inaczej musiałby cierpieć wielokrotnie od założenia świata. Tymczasem objawił się On raz na końcu wieków, aby zgładzić grzech przez ofiarę z samego siebie. 27 A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd, 28 tak i Chrystus, raz ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie dla grzechu, lecz tym, którzy Go oczekują dla zbawienia. 1 Prawo bowiem, posiadając tylko cień przyszłych dóbr, a nie sam obraz rzeczy, nie może nigdy przez te same ofiary, składane nieustannie rok w rok, uczynić doskonałymi tych, którzy przystępują do nich. 2 Czyż nie przestano by ich składać, skoro składający je, raz oczyszczeni, nie mieliby już żadnej świadomości grzechów? 3 Przeciwnie, w ofiarach tych każdego roku przypomina się o grzechach, 4 gdyż niemożliwe jest, by krew wołów i kozłów usuwała grzechy. 5 Dlatego wchodząc na świat, mówi: Ofiary i daru nie chciałeś, aleś Mi przygotował ciało. 6 Całopalenia i ofiary za grzech nie podobały Ci się. 7 Wtedy rzekłem: Oto przychodzę – w zwoju księgi napisano o Mnie – abym spełniał wolę Twoją, Boże. 8 Wyżej powiedział: Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobają Ci się – a składane są one zgodnie z Prawem – 9 następnie rzekł: Oto przychodzę, abym spełniał wolę Twoją. Znosi więc pierwsze, aby ustanowić drugie. 10 Mocą tej woli jesteśmy uświęceni dzięki ofierze ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. 11 Każdy zaś kapłan staje codziennie do sprawowania służby i wielokrotnie składa te same ofiary, które nigdy nie mogą zgładzić grzechów. 12 Ten zaś, złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy Boga, 13 oczekując odtąd, aż nieprzyjaciele Jego staną się podnóżkiem stóp Jego. 14 Jedną bowiem ofiarą uczynił na wieki doskonałymi tych, którzy są uświęcani. 15 Świadczy zaś o tym dla nas także Duch Święty, skoro po poprzednich słowach: 16 Takie zaś jest przymierze, które zawrę z nimi po owych dniach, mówi Pan: Włożę prawa moje w ich serca i na ich umysłach wypiszę je – 17 dodaje: A o grzechach ich i nieprawościach nie będę już pamiętał. 18 Gdzie zaś jest odpuszczenie grzechów, tam nie ma już potrzeby składania ofiary za grzech. 19 Mając więc, bracia, śmiałość wejścia do Miejsca Świętego przez krew Jezusa, 20 drogą nową i żywą, którą On nam zapoczątkował przez zasłonę, to jest przez swoje ciało, 21 oraz wielkiego kapłana nad domem Bożym, 22 przystąpmy ze szczerym sercem, w pełnej ufności wiary, mając serca oczyszczone od złego sumienia i ciała obmyte czystą wodą. 23 Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo wierny jest Ten, który dał obietnicę. 24 Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i dobrych uczynków, 25 nie opuszczając naszych zebrań, jak niektórzy mają w zwyczaju, lecz zachęcając się nawzajem, a tym bardziej, im wyraźniej widzicie, że zbliża się Dzień. 26 Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, nie ma już dla nas żadnej innej ofiary za grzechy, 27 lecz tylko jakieś straszne oczekiwanie sądu i żar ognia, który strawi przeciwników. 28 Jeśli ktoś przekroczy Prawo Mojżeszowe, na podstawie zeznania dwóch lub trzech świadków ponosi śmierć bez miłosierdzia. 29 Pomyślcie, o ileż cięższej kary stanie się godzien ten, kto podeptał Syna Bożego, zbezcześcił krew przymierza, przez którą został uświęcony, i znieważył Ducha łaski? 30 Znamy bowiem Tego, który powiedział: Pomsta do Mnie należy, Ja odpłacę. I znowu: Pan będzie sądził lud swój. 31 Straszną rzeczą jest wpaść w ręce Boga żywego. 32 Wspomnijcie jednak dni poprzednie, w których zostaliście oświeceni i wytrwaliście w ciężkich zmaganiach z przeciwnościami. 33 Z jednej strony byliście wystawieni na pośmiewisko przez zniewagi i ucisk, z drugiej zaś staliście się towarzyszami tych, których tak traktowano. 34 Współcierpieliście bowiem z więźniami i z radością przyjęliście zagrabienie waszego mienia, wiedząc, że posiadacie majątek lepszy i trwały w niebie. 35 Nie traćcie więc ufności waszej, która ma wielką zapłatę. 36 Potrzebujecie bowiem wytrwałości, abyście, spełniwszy wolę Bożą, mogli otrzymać obietnicę. 37 Jeszcze tylko krótka, bardzo krótka chwila, a przyjdzie Ten, który ma przyjść, i nie będzie zwlekał. 38 Mój sprawiedliwy dzięki wierze żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, dusza moja nie znajdzie w nim upodobania. 39 My jednak nie należymy do tych, którzy cofają się ku zgubie, lecz do tych, którzy wierzą dla zbawienia duszy. 1 Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, i dowodem rzeczywistości, których nie widzimy. 2 Dzięki niej to właśnie przodkowie otrzymali świadectwo. 3 Dzięki wierze poznajemy, że wszechświat został ukształtowany słowem Boga, tak iż to, co widzialne, powstało z tego, co niewidzialne. 4 Dzięki wierze Abel złożył Bogu ofiarę cenniejszą niż Kain, dzięki czemu otrzymał świadectwo, że jest sprawiedliwy; Bóg bowiem dał świadectwo jego darom. I dzięki niej, choć umarł, jeszcze przemawia. 5 Dzięki wierze Henoch został przeniesiony, aby nie zaznał śmierci; i nie znaleziono go, ponieważ Bóg go przeniósł. Przed swoim przeniesieniem bowiem otrzymał świadectwo, że podobał się Bogu. 6 Bez wiary zaś niemożliwe jest podobać się Bogu. Kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On jest i że wynagradza tych, którzy Go szukają. 7 Dzięki wierze Noe, pouczony przez Boga o rzeczach jeszcze niewidzialnych, pełen czci zbudował arkę dla ratowania swego domu. Przez nią potępił świat i stał się dziedzicem sprawiedliwości, którą zdobywa się przez wiarę. 8 Dzięki wierze Abraham, powołany, usłuchał i wyruszył do miejsca, które miał objąć w dziedzictwo; wyruszył, nie wiedząc, dokąd idzie. 9 Dzięki wierze zamieszkał w ziemi obiecanej jak w obcym kraju, zamieszkując w namiotach z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. 10 Oczekiwał bowiem miasta posiadającego fundamenty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg. 11 Dzięki wierze również sama Sara, będąc bezpłodną, otrzymała moc poczęcia syna, mimo że przekroczyła wiek stosowny, gdyż uwierzyła, że wierny jest Ten, który dał obietnicę. 12 Dlatego od jednego człowieka, i to niemal obumarłego, wywiodło się potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i niezliczone jak ziarnka piasku na brzegu morza. 13 Wszyscy oni zmarli w wierze, nie otrzymawszy dóbr obiecanych, lecz ujrzawszy je z daleka, pozdrowili je i wyznali, że są gośćmi i pielgrzymami na ziemi. 14 Ci, którzy tak mówią, pokazują, że szukają ojczyzny. 15 Gdyby przecież pamiętali o tej, z której wyszli, mieli czas, by do niej wrócić. 16 Dążą jednak do lepszej, to jest niebiańskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywany ich Bogiem, przygotował im bowiem miasto. 17 Dzięki wierze Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka; ten, który otrzymał obietnice, ofiarował jedynego syna, 18 temu, któremu powiedziano: Od Izaaka będzie nazwane twoje potomstwo. 19 Pomyślał bowiem, że Bóg ma moc wskrzesić także z martwych, dlatego też otrzymał go z powrotem jako zapowiedź. 20 Dzięki wierze Izaak pobłogosławił Jakuba i Ezawa w sprawach mających nadejść. 21 Dzięki wierze umierający Jakub pobłogosławił każdego z synów Józefa i oddał pokłon, opierając się na wierzchołku swego kostura. 22 Dzięki wierze Józef, umierając, wspominał o wyjściu synów Izraela i wydał polecenie dotyczące swoich kości. 23 Dzięki wierze Mojżesz, zaraz po urodzeniu, był ukrywany przez trzy miesiące przez rodziców, gdyż widzieli, że jest pięknym dzieckiem i nie ulękli się królewskiego dekretu. 24 Dzięki wierze Mojżesz, gdy dorósł, odmówił bycia nazywanym synem córki faraona, 25 wybierając raczej cierpienie z ludem Bożym niż chwilowe używanie grzechu. 26 Uznał hańbę Chrystusową za bogactwo większe niż skarby Egiptu, miał bowiem na uwadze zapłatę. 27 Dzięki wierze opuścił Egipt, nie bojąc się gniewu króla; wytrwał bowiem, jakby widział Niewidzialnego. 28 Dzięki wierze odprawił Paschę i pokropienie krwią, aby niszczyciel pierworodnych nie dotknął ich. 29 Dzięki wierze przeszli przez Morze Czerwone jak przez suchy ląd; kiedy Egipcjanie spróbowali to zrobić, zostali pochłonięci. 30 Dzięki wierze padły mury Jerycha, gdy obchodzono je przez siedem dni. 31 Dzięki wierze nierządnica Rachab nie zginęła wraz z niewiernymi, przyjąwszy w pokoju zwiadowców. 32 Cóż mam jeszcze powiedzieć? Nie starczyłoby mi czasu, by opowiedzieć o Gedeonie, Baraku, Samsonie, Jeftem, Dawidzie, Samuelu i prorokach, 33 którzy dzięki wierze podbijali królestwa, czynili sprawiedliwość, otrzymywali obietnice, zamykali paszcze lwom, 34 gasili siłę ognia, uniknęli ostrza miecza, z niemocy stawali się silni, stawali się mężni w boju, zmuszali do ucieczki obce wojska. 35 Kobiety odzyskiwały swoich zmarłych przez zmartwychwstanie. Inni zaś byli torturowani, nie przyjmując uwolnienia, by osiągnąć lepsze zmartwychwstanie. 36 Jeszcze inni doznali drwin i biczowania, a także więzów i więzienia. 37 Byli kamienowani, przerzynani piłą, kuszeni, zabijani mieczem; tułali się w skórach owczych i kozich, będąc w niedostatku, uciśnieni, dręczeni, 38 ci, których świat nie był godzien; błąkali się po pustyniach, górach, jaskiniach i wąwozach ziemi. 39 A wszyscy oni, choć otrzymali świadectwo dzięki wierze, nie dostąpili spełnienia obietnicy, 40 gdyż Bóg, przewidując dla nas coś lepszego, sprawił, że nie bez nas mieli dojść do celu. 1 Dlatego i my, mając wokół siebie tak wielki obłok świadków, zrzuciwszy wszelki ciężar i grzech, który nas łatwo osacza, biegnijmy wytrwale w zawodach, które są przed nami, 2 wpatrzeni w Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary, który dla zadanej Mu radości wycierpiał krzyż, nie bacząc na hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga. 3 Myślcie pilnie o Tym, który przetrwał tak wielką wrogość ze strony grzeszników przeciwko sobie, abyście nie ulegli znużeniu, słabnąc na duchu. 4 Jeszcze nie opieraliście się aż do krwi, walcząc przeciw grzechowi. 5 Zapomnieliście o upomnieniu, które zwraca się do was jak do synów: Mój synu, nie lekceważ karności Pana, nie słabnij, gdy On cię karci. 6 Kogo bowiem Pan miłuje, tego karze; chłoszcze każdego syna, którego przyjmuje. 7 Trwajcie w karności. Bóg traktuje was jak synów; bo gdzie jest syn, którego ojciec by nie karcił? 8 A jeśli jesteście bez karcenia, które stało się udziałem wszystkich, to jesteście dziećmi nieprawymi, a nie synami. 9 Ponadto mieliśmy ojców cielesnych, którzy nas karcili, i okazywaliśmy im szacunek. Czyż nie tym bardziej powinniśmy być posłuszni Ojcu duchów, aby żyć? 10 Tamci bowiem karcili nas według swego uznania przez krótki czas, On zaś czyni to dla naszego dobra, abyśmy mogli uczestniczyć w Jego świętości. 11 Wszelkie karcenie na teraz wydaje się nie sprawiać radości, lecz smutek, później jednak przynosi tym, którzy zostali przez nie wyćwiczeni, błogi owoc sprawiedliwości. 12 Dlatego podnieście opadłe ręce i słabe kolana, 13 i prostujcie ścieżki dla swoich nóg, aby to, co chromie, nie zboczyło, lecz raczej zostało uzdrowione. 14 Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana. 15 Baczcie, aby nikt nie został pozbawiony łaski Bożej, aby żaden gorzki korzeń nie wyrósł i nie wyrządził szkody, przez co wielu byłoby skażonych. 16 Niech nie będzie żadnego rozpustnika ani bezbożnika, jak Ezaw, który za jedną potrawę sprzedał swe pierworodztwo. 17 Wiecie bowiem, że później, gdy chciał otrzymać błogosławieństwo, został odrzucony; nie znalazł miejsca na nawrócenie, choć ze łzami o nie zabiegał. 18 Nie przystąpiliście bowiem do góry, której można dotknąć, do płonącego ognia, ciemności, mroku, wichury, 19 odgłosu trąby i głosu słów, którego ci, którzy go usłyszeli, prosili, by więcej do nich nie przemawiał. 20 Nie mogli bowiem znieść tego rozkazu: Jeśli choćby zwierzę dotknie góry, będzie ukamienowane. 21 Tak straszny był ten widok, że Mojżesz powiedział: Jestem przerażony i drżę. 22 Wy natomiast przystąpiliście do góry Syjon i miasta Boga żywego, niebieskiej Jerozolimy, do niezliczonej liczby aniołów, 23 na uroczyste zebranie i do Kościoła pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach, do Boga, sędziego wszystkich, i do duchów sprawiedliwych, którzy doszli do celu, 24 do Jezusa, pośrednika nowego przymierza, i do krwi pokropienia, która mówi lepiej niż krew Abla. 25 Strzeżcie się, by nie odrzucić Tego, który przemawia. Jeśli bowiem nie uszli kary ci, którzy odrzucili ostrzeżenie na ziemi, tym bardziej my, jeśli odwrócimy się od Tego, który przemawia z niebios. 26 Jego głos wtedy poruszył ziemię, teraz zaś obiecuje: Jeszcze raz poruszę nie tylko ziemię, ale i niebo. 27 Słowa jeszcze raz wskazują na przemianę rzeczy stworzonych, które są ruchome, aby pozostały te, które są niewzruszone. 28 Dlatego przyjmując królestwo niewzruszone, miejmy łaskę, przez którą będziemy służyć Bogu w sposób miły, z bojaźnią i czcią. 29 Nasz Bóg bowiem jest ogniem trawiącym. 1 Niech trwa bratnia miłość. 2 Nie zapominajcie o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, przyjęli aniołów. 3 Pamiętajcie o uwięzionych, jakbyście byli z nimi uwięzieni, i o tych, którzy cierpią, jako że sami też jesteście w ciele. 4 Małżeństwo niech będzie we wszystkim w czci, a łoże nieskalane. Rozpustników bowiem i cudzołożników osądzi Bóg. 5 Postępowanie niech będzie wolne od chciwości; zadowalajcie się tym, co macie. On bowiem powiedział: Nie porzucę cię ani cię nie opuszczę. 6 Dlatego możemy śmiało mówić: Pan jest moją pomocą, nie będę się bał, co może mi zrobić człowiek. 7 Pamiętajcie o waszych przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże, i naśladujcie ich wiarę, rozważając koniec ich życia. 8 Jezus Chrystus wczoraj i dziś, to Ten sam i na wieki. 9 Nie dajcie się zwieść przeróżnym i obcym naukom. Najlepiej bowiem, gdy serce utwierdzone jest łaską, a nie pokarmami, które nie przyniosły pożytku tym, którzy się nimi zajmowali. 10 Mamy ołtarz, z którego nie mają prawa jeść ci, którzy służą przy przybytku. 11 Ciała bowiem zwierząt, których krew arcykapłan wnosi do Miejsca Najświętszego jako ofiarę za grzech, są spalane poza obozem. 12 Dlatego i Jezus, aby uświęcić lud własną krwią, cierpiał poza bramą. 13 Wyjdźmy więc do Niego poza obóz, nosząc Jego hańbę. 14 Nie mamy bowiem tutaj stałego miasta, ale szukamy tego, które ma przyjść. 15 Przez Niego więc nieustannie składajmy Bogu ofiarę czci, to jest owoc warg wyznających Jego imię. 16 Nie zapominajcie o czynieniu dobra i dzieleniu się z innymi, w takich bowiem ofiarach Bóg znajduje upodobanie. 17 Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im poddani, oni bowiem czuwają nad waszymi duszami, jako ci, którzy muszą zdać z tego sprawę; niech czynią to z radością, a nie z wzdychaniem, byłoby to bowiem dla was niekorzystne. 18 Módlcie się za nas, ufamy bowiem, że mamy dobre sumienie i we wszystkim chcemy postępować uczciwie. 19 Proszę was o to tym bardziej, abym mógł być wam jak najszybciej zwrócony. 20 A Bóg pokoju, który przez krew przymierza wiecznego wyprowadził z martwych wielkiego Pasterza owiec, Pana naszego Jezusa, 21 niech was uzdolni do wszelkiego dobra, byście wypełniali Jego wolę, sprawując w was to, co miłe w Jego oczach przez Jezusa Chrystusa, któremu chwała na wieki wieków. Amen. 22 Proszę was, bracia, przyjmijcie to słowo zachęty; napisałem wam bowiem niewiele. 23 Wiedzcie, że nasz brat Tymoteusz został uwolniony; jeśli przyjdzie szybko, zobaczę się z wami. 24 Pozdrówcie wszystkich waszych przełożonych i wszystkich świętych. Pozdrawiają was bracia z Italii. 25 Łaska niech będzie z wami wszystkimi. Amen.
Ewangelia
J 18, 1 – 19, 42
1 Gdy Jezus to powiedział, wyszedł ze swoimi uczniami za potok Cedron, gdzie był ogród, do którego wszedł wraz z uczniami. 2 Wiedział o tym miejscu także Judasz, który Go zdradził, ponieważ Jezus często tam spotykał się ze swoimi uczniami. 3 Judasz zatem, wziąwszy oddział żołnierzy oraz strażników od arcykapłanów i faryzeuszów, przybył tam z pochodniami, lampami i bronią. 4 Wiedząc wszystko, co miało Go spotkać, Jezus wyszedł naprzeciw i zapytał: Kogo szukacie? 5 Odpowiedzieli Mu: Jezusa z Nazaretu. Jezus rzekł do nich: To Ja. Stał z nimi także Judasz, który Go zdradził. 6 Skoro więc rzekł do nich: To Ja, cofnęli się i upadli na ziemię. 7 Zapytał ich więc ponownie: Kogo szukacie? Oni zaś odpowiedzieli: Jezusa z Nazaretu. 8 Jezus odrzekł: Powiedziałem wam, że to Ja. Skoro więc Mnie szukacie, pozwólcie tym odejść. 9 Stało się tak, aby się wypełniło słowo, które powiedział: Nie utraciłem nikogo z tych, których Mi dałeś. 10 Wtedy Szymon Piotr, mając przy sobie miecz, dobył go, uderzył sługę arcykapłana i odciął mu prawe ucho. Sługa miał na imię Malchos. 11 Jezus zaś powiedział do Piotra: Schowaj miecz do pochwy. Czyż nie mam pić kielicha, który Mi podał Ojciec? 12 Wówczas oddział żołnierzy, trybun i strażnicy żydowscy pojmali Jezusa i związali Go. 13 Najpierw zaprowadzili Go do Annasza, był on bowiem teściem Kajfasza, który w owym roku sprawował urząd arcykapłana. 14 Kajfasz zaś to ten, który poradził Żydom, że warto, by jeden człowiek zginął za naród. 15 Szymon Piotr szedł w ślad za Jezusem, a za nim inny uczeń. Uczeń ten był znany arcykapłanowi i wszedł razem z Jezusem na dziedziniec arcykapłana. 16 Piotr natomiast stał na zewnątrz przy drzwiach. Wyszedł więc ów uczeń, znany arcykapłanowi, pomówił z odźwierną i wprowadził Piotra. 17 Wtedy służąca, odźwierna, zapytała Piotra: Czy i ty nie jesteś jednym z uczniów tego człowieka? On odpowiedział: Nie jestem. 18 Słudzy i strażnicy, roznieciwszy ogień, ponieważ było zimno, stali i grzali się. Piotr również stał z nimi i grzał się. 19 Arcykapłan więc zapytał Jezusa o Jego uczniów i o Jego naukę. 20 Jezus mu odpowiedział: Ja mówiłem jawnie wobec świata. Zawsze nauczałem w synagodze i w świątyni, gdzie się gromadzą wszyscy Żydzi; potajemnie nie mówiłem nic. 21 Dlaczego Mnie pytasz? Zapytaj tych, którzy słyszeli, co im mówiłem. Oto oni wiedzą, co powiedziałem. 22 Gdy to powiedział, jeden ze stojących obok strażników spoliczkował Jezusa, mówiąc: Tak odpowiadasz arcykapłanowi? 23 Jezus mu odpowiedział: Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego; a jeżeli dobrze, dlaczego Mnie bijesz? 24 Annasz więc wysłał Go związanego do arcykapłana Kajfasza. 25 Szymon Piotr stał i grzał się. Zapytali go więc: Czy i ty nie jesteś jednym z Jego uczniów? On zaprzeczył, mówiąc: Nie jestem. 26 Jeden ze sług arcykapłana, krewny tego, któremu Piotr odciął ucho, rzekł: Czyż nie widziałem cię z Nim w ogrodzie? 27 Piotr ponownie zaprzeczył i w tej chwili zapiał kogut. 28 Wtedy zaprowadzili Jezusa od Kajfasza do pretorium. Było już wcześnie rano. Sami jednak nie weszli do pretorium, aby się nie skalać, lecz by móc spożyć Paschę. 29 Wówczas Piłat wyszedł do nich i zapytał: Jakie oskarżenie wnosicie przeciwko temu człowiekowi? 30 Odpowiedzieli mu: Gdyby nie był złoczyńcą, nie wydalibyśmy Go tobie. 31 Piłat więc powiedział do nich: Weźcie Go wy i osądźcie według swojego prawa. Żydzi odpowiedzieli: Nam nie wolno nikogo zabić. 32 Miało się bowiem wypełnić słowo Jezusa, które wypowiedział, wskazując, jaką śmiercią miał umrzeć. 33 Piłat wszedł ponownie do pretorium, wezwał Jezusa i zapytał: Czy Ty jesteś Królem Żydowskim? 34 Jezus odpowiedział: Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie? 35 Piłat odrzekł: Czy ja jestem Żydem? Twój naród i arcykapłani wydali mi Ciebie. Cóż uczyniłeś? 36 Jezus odpowiedział: Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, moi słudzy walczyliby, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd. 37 Piłat zapytał Go: A więc jesteś królem? Jezus odpowiedział: Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu. 38 Piłat zapytał Go: Cóż to jest prawda? Po tych słowach wyszedł ponownie do Żydów i rzekł do nich: Ja nie znajduję w Nim żadnej winy. 39 A macie zwyczaj, że na Paschę uwalniam wam jednego więźnia. Czy chcecie, abym uwolnił wam Króla Żydowskiego? 40 Wtedy zawołali ponownie: Nie tego, lecz Barabasza! Barabasz zaś był zbójcą. 1 Wtedy Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. 2 A żołnierze upletli koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i ubrali Go w purpurowy płaszcz. 3 Podchodzili do Niego i mówili: Witaj, Królu Żydowski! I policzkowali Go. 4 Piłat wyszedł ponownie na zewnątrz i powiedział do nich: Oto wyprowadzam Go do was, abyście poznali, że nie znajduję w Nim żadnej winy. 5 Jezus wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i purpurowym płaszczu. Piłat rzekł do nich: Oto Człowiek. 6 Gdy Go ujrzeli arcykapłani i strażnicy, zawołali: Ukrzyżuj! Ukrzyżuj! Piłat rzekł do nich: Weźcie Go wy i ukrzyżujcie, bo ja nie znajduję w Nim winy. 7 Żydzi odpowiedzieli mu: My mamy Prawo i według tego Prawa powinien umrzeć, bo czynił siebie Synem Bożym. 8 Kiedy Piłat usłyszał te słowa, jeszcze bardziej się uląkł. 9 Wszedł ponownie do pretorium i zapytał Jezusa: Skąd Ty jesteś? Jezus jednak nie dał mu odpowiedzi. 10 Piłat więc powiedział do Niego: Nie chcesz mówić ze mną? Czy nie wiesz, że mam władzę ukrzyżować Cię i mam władzę uwolnić Cię? 11 Jezus odpowiedział: Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby nie była ci dana z góry. Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał tobie. 12 Od tej chwili Piłat usiłował Go uwolnić. Żydzi jednak wołali: Jeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy bowiem, kto się czyni królem, sprzeciwia się Cezarowi. 13 Piłat, usłyszawszy te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i zasiadł na trybunale, na miejscu zwanym Lithostrotos, a po hebrajsku Gabbatha. 14 Był to dzień Przygotowania Paschy, około godziny szóstej. Rzekł do Żydów: Oto wasz Król. 15 Oni zaś krzyczeli: Precz z Nim! Precz! Ukrzyżuj Go! Piłat rzekł do nich: Czyż mam ukrzyżować waszego króla? Arcykapłani odpowiedzieli: Nie mamy króla poza Cezarem. 16 Wtedy więc wydał Go im, aby został ukrzyżowany. Zabrali zatem Jezusa i poprowadzili Go. 17 Dźwigając krzyż, wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. 18 Tam Go ukrzyżowali, a wraz z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, Jezusa zaś pośrodku. 19 Piłat zaś sporządził też napis i kazał go umieścić na krzyżu. Napis brzmiał: JEZUS NAZAREJCZYK, KRÓL ŻYDOWSKI. 20 Napis ten czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. Napisany był w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. 21 Arcykapłani Żydów mówili do Piłata: Nie pisz: Król Żydowski, lecz że On powiedział: Jestem Królem Żydowskim. 22 Piłat odpowiedział: Co napisałem, napisałem. 23 Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części, wzięli także tunikę. Tunika zaś była bez szwu, tkana od góry w całości. 24 Mówili więc między sobą: Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, czyja ma być; aby wypełniło się Pismo, które mówi: Podzielili między siebie moje szaty, a o moją suknię rzucili losy. Żołnierze więc tak właśnie uczynili. 25 A obok krzyża Jezusa stały: Jego Matka i siostra Jego Matki, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. 26 Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. 27 Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. 28 Potem Jezus, wiedząc, że już wszystko się dokonało, aby wypełniło się Pismo, rzekł: Pragnę. 29 Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono na hizop gąbkę nasiąkniętą octem i podano Mu do ust. 30 Gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Wykonało się. I skłoniwszy głowę, oddał ducha. 31 Ponieważ był dzień Przygotowania, aby ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat (był to bowiem dzień wielkiego szabatu), Żydzi prosili Piłata, aby połamano im golenie i zdjęto je. 32 Przyszli więc żołnierze i połamali golenie pierwszemu oraz drugiemu, którzy byli z Nim ukrzyżowani. 33 Gdy jednak podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już skonał, nie łamali Mu goleni. 34 Lecz jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. 35 Ten, który widział, daje świadectwo, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. 36 Stało się to bowiem, aby wypełniło się Pismo: Kość Jego nie zostanie złamana. 37 I inne znów Pismo mówi: Będą patrzeć na Tego, którego przebili. 38 Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. Piłat wyraził zgodę. Przyszedł więc i zabrał ciało Jezusa. 39 Przybył również Nikodem, ten, który wcześniej przyszedł do Jezusa nocą, i przyniósł mieszankę mirry i aloesu, około stu funtów. 40 Zabrali więc ciało Jezusa i owinęli je w płótna z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. 41 Na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, a w ogrodzie nowy grób, w którym jeszcze nikt nie był złożony. 42 Tam więc, ze względu na dzień Przygotowania żydowskiego, złożyli Jezusa, ponieważ grób znajdował się blisko.

