Czarno-biała fotografia artystyczna przedstawiająca sylwetkę człowieka stojącą w ciemności naprzeciw oślepiającego światła, symbol zmartwychwstania i życia wiecznego inspirowany Ewangelią Łukasza 20

Jezus leczy lęk przed nicością i śmiercią

Interpretacja 166 Wyświetleń Ok. 6 min czytania David · 22 listopada 2025

Łk 20, 27-40

W owym czasie: Podeszli niektórzy z saduceuszów, którzy przeczą, że jest zmartwychwstanie, i zapytali Go, mówiąc: „Nauczycielu, Mojżesz nam napisał: Jeśli czyjś brat umrze, mając żonę, a umrze bezdzietnie, to jego brat ma pojąć jego żonę i wzbudzić potomstwo swemu bratu. Było więc siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umarł bezdzietnie. I wziął ją drugi, i ten też umarł bezdzietnie. I wziął ją trzeci. Podobnie i wszyscy siedmiu, i nie zostawili potomstwa, i pomarli. W końcu umarła też ta niewiasta. Przy zmartwychwstaniu więc, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę”. I rzekł im Jezus: „Synowie tego świata żenią się i są wydawani za mąż. Lecz ci, którzy zostaną uznani za godnych tamtego wieku i zmartwychwstania z martwych, ani się nie żenią, ani nie są wydawani za mąż. Nie mogą już bowiem umrzeć, bo są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc dziećmi zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz pokazał przy krzaku, gdy nazywa Pana: Bogiem Abrahama i Bogiem Izaaka, i Bogiem Jakuba. Nie jest On zaś Bogiem umarłych, ale żywych, bo wszyscy dla Niego żyją”. A odpowiadając niektórzy z uczonych w Piśmie, rzekli: „Nauczycielu, dobrze powiedziałeś”. I już o nic nie śmieli Go pytać.

Współczesny człowiek, podobnie jak starożytni saduceusze, często boryka się z paraliżującym lękiem, że śmierć jest ostatecznym końcem, a nasze ziemskie relacje i tożsamość rozpłyną się w nicości. To głębokie niezrozumienie natury wieczności oraz próba wtłoczenia Boga w ramy naszej biologicznej, ograniczonej egzystencji sprawiają, że wizja życia po śmierci wydaje się nam albo nierealna, albo przerażająco obca.

Prowokacja saduceuszy ukazuje pułapkę ludzkiej logiki

Aby zrozumieć głębię odpowiedzi Jezusa, musimy przyjrzeć się Jego oponentom. Saduceusze byli ówczesną arystokracją kapłańską, grupą wpływową i zamożną, która jednak cechowała się religijnym materializmem. Uznawali jedynie Torę (Pięcioksiąg Mojżesza), odrzucając pisma proroków, a co za tym idzie – negowali istnienie aniołów, duchów oraz zmartwychwstania ciał. Ich pytanie o kobietę, która miała siedmiu mężów (zgodnie z prawem lewiratu nakazującym poślubienie bezdzietnej wdowy po bracie), nie wynikało z troski o jej los. Było cyniczną próbą ośmieszenia samej idei życia wiecznego poprzez sprowadzenie jej do absurdu.

Saduceusze popełnili błąd, który jest powszechny również dzisiaj: projektowali ziemskie prawa, potrzeby biologiczne i struktury społeczne na rzeczywistość Boską. Wyobrażali sobie wieczność jedynie jako nieskończone przedłużenie doczesności – z tymi samymi problemami własności, zazdrości i konieczności prokreacji.

Dzieci zmartwychwstania zyskują nową jakość istnienia

Jezus nie wchodzi w kazuistyczny spór o to, do kogo "należy" kobieta. Rozbija fundament ich myślenia, wskazując na radykalną inność "tamtego wieku". Chrystus objawia, że zmartwychwstanie to nie reanimacja zwłok do dawnego życia, ale całkowita transformacja człowieka.

  • Koniec imperatywu biologicznego: W niebie "ani się nie żenią, ani nie są wydawani za mąż". Małżeństwo na ziemi jest sakramentem i obrazem miłości Boga, ale służy też podtrzymaniu gatunku w obliczu śmierci. W wieczności śmierć nie istnieje, więc prokreacja traci rację bytu.
  • Równi aniołom: Nie oznacza to, że stajemy się duchami bez ciała, lecz że nasze ciało będzie przebóstwione (chwalebne), wolne od ograniczeń materii, bólu i popędu.
  • Dzieci Boże: Relacja z Bogiem staje się tak bezpośrednia i pełna, że wypełnia wszelkie ludzkie pragnienia miłości, które na ziemi realizujemy m.in. przez małżeństwo.

W świetle nauczania Kościoła katolickiego, ta prawda przynosi ogromną ulgę. Nasze relacje z bliskimi nie znikają, ale zostają oczyszczone z egoizmu iaborc zaborczości. Wchodzimy w rzeczywistość obcowania świętych, gdzie miłość nie jest ekskluzywna (tylko dla jednej osoby), lecz inkluzywna – obejmująca wszystkich w Bogu.

Bóg Żywych to argument płynący z serca Tory

W drugiej części swojej odpowiedzi Jezus uderza w sedno przekonań saduceuszy, cytując jedyne pismo, które oni uznawali – Księgę Wyjścia. Przywołuje scenę przy krzaku gorejącym, gdzie Bóg przedstawia się jako "Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba".

Argument jest potężny: Bóg jest wierny swojemu Przymierzu. Gdyby patriarchowie na zawsze zniknęli w nicości śmierci, Bóg określałby się mianem "Boga trupów", "Boga tych, którzy przeminęli". Skoro jednak Jahwe wiąże swoje Imię z konkretnymi ludźmi, oznacza to, że oni nadal istnieją w Jego relacji. Dla Boga śmierć fizyczna nie zrywa więzi. To fundament katolickiej nadziei – nasza nieśmiertelność nie wynika z naszej natury, ale z wierności Boga, który "nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych".

Współcześnie to wezwanie do świętości i zaufania. Życie wieczne zaczyna się już teraz – w momencie chrztu i przyjmowania Eucharystii, która jest "lekarstwem". Każdy akt miłości, każda modlitwa i każde przyjęcie Ciała Pańskiego buduje w nas człowieka "tamtego wieku".

Sprawdź, co możesz zrobić w tej sytuacji

Odpowiedź na to czytanie wymaga zmiany perspektywy z doczesnej na wieczną. Oto konkretne kroki:

  • Zadbaj o życie sakramentalne: Regularna Spowiedź i Eucharystia to realne dotykanie wieczności już tu na ziemi. To budowanie relacji z Bogiem żywych.
  • Módl się za zmarłych: Skoro "wszyscy dla Niego żyją", twoja modlitwa za bliskich zmarłych jest realnym aktem miłości i łączności duchowej, a nie tylko wspomnieniem.
  • Pielęgnuj relacje bez zaborczości: Ucz się kochać męża, żonę, dzieci czy przyjaciół w sposób wolny, pamiętając, że ostatecznie wszyscy należymy do Boga.
  • Badaj Pismo Święte: Jezus pokonał błąd saduceuszy znajomością Słowa. Czytaj Biblię, aby budować swoją wiarę na prawdzie, a nie na ludzkich wyobrażeniach.

FAQ - Najczęściej zadawane pytania

Nie, słowa te oznaczają, że relacja małżeńska ulegnie przemianie. W niebie będziemy się rozpoznawać i kochać, ale miłość ta będzie wolna od ziemskich ograniczeń i włączona w doskonałą miłość do Boga.

Saduceusze byli stronnictwem kapłańskim uznającym tylko Torę Mojżeszową. Odrzucali wiarę w życie po śmierci, ponieważ interpretowali Prawo w sposób literalny i materialistyczny, nie znajdując w nim (według nich) dowodów na zmartwychwstanie.

Oznacza to, że po zmartwychwstaniu ludzkie ciało będzie nieśmiertelne, chwalebne i wolne od potrzeb fizjologicznych czy popędu seksualnego, podobnie jak byty duchowe, choć człowiek nadal pozostanie istotą cielesno-duchową.

Ponieważ saduceusze uznawali tylko Pięcioksiąg. Jezus wykazał, że nawet w księgach Mojżesza Bóg definiuje się poprzez relację z ludźmi (Abrahamem, Izaakiem, Jakubem), co dowodzi, że dla Boga oni nadal żyją.

Oznacza to, że Bóg jest źródłem życia i każda osoba, która wchodzi z Nim w przymierze, nie może zostać unicestwiona przez śmierć. Fizyczna śmierć nie przerywa istnienia w oczach Boga.
eschatologia biblijnaantropologia zmartwychwstaniateologia ciała chwalebnegospór z saduceuszamiprawo lewiratu interpretacjaegzegeza Łukasza 20nadzieja chrześcijańskaprzymierze z patriarchamiżycie po śmierci bibliaobcowanie świętych

Interpretacje (1)

Podziel się swoją wiarą!

Dołącz do dyskusji i napisz własną interpretację.

Napisz własną interpretację →