Tekst niniejszej „Drogi krzyżowej” zaczerpnięty został z modlitw i rozważań pasyjnych bł. Jerzego Matulewicza (1871-1927). Są to słowa wybitnego człowieka, który uczynił wiele dobrego dla Kościoła jako odnowiciel, reformator i generał Zgromadzenia Księży Marianów, biskup wileński w latach 1918-25, założyciel dwóch żeńskich zgromadzeń zakonnych, arcybiskup i wizytator apostolski w Kownie (1925-27). Jednak nade wszystko był on człowiekiem świętym, mistrzem życia duchowego dla wielu kapłanów, zakonników i zakonnic oraz dla osób świeckich. Także obecnie Błogosławiony Jerzy może być dla nas przewodnikiem w pielgrzymce wiary i modlitwy - na drodze do świętości.
Droga krzyżowa jest modlitwą serca zjednoczonego z Chrystusem cierpiącym. Nabożeństwo to wprowadza nas w kontemplację tajemnicy paschalnej Jego Męki, Śmierci i nadziei Zmartwychwstania. Towarzysząc Jezusowi w stacjach Jego zbawczego cierpienia, możemy doświadczyć wyjątkowej bliskości Ukrzyżowanego. Pozwólmy zatem, aby ogarnął nas płomień Jego miłosiernej miłości, która oczyszcza, leczy i przemienia.
Dlaczego mamy rozmyślać o Męce Pańskiej? Bo Męka, czyli Krzyż, jest ogniskiem tajemnic Bożych i źródłem naszego zbawienia. Krzyż jest źródłem mądrości. Krzyż kazalnicą Boskiego Mistrza; księgą najdoskonalszą, z której wierni uczyli się dróg Bożych i cnót. Gdy świat cię nęci, biegnij pod Krzyż, a znajdziesz pokój duszy. Wpatruj się w Mękę okiem żywej wiary, jakby przed tobą się powtarzała, jakbyś był świadkiem i uczestniczył. Rozważaj z uczuciem skruchy i chęcią zadośćuczynienia. Przyjmij Chrystusowy dar pokory, uniżenia i miłości żywej. Odwracaj się od grzechu. Oderwij serce od spraw ziemskich, przebaczając i przyjmując własne cierpienia w duchu pokuty.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
Stacja I
Pan Jezus skazany na śmierć
Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Kiedy rozważamy Mękę [Chrystusa], ogarnia nas smutne uczucie: spostrzegamy całą wzniosłość cnoty i nikczemność występku. Świadczy o tym spełnienie się przepowiedni: „Jeden z was mnie wyda”. Ten wypadek rani duszę Jezusa – powiększa cierpienie. I dziś ludzie gotują Chrystusowi krzyż. Boleśniejszy - bośmy dziećmi Jezusa, wykarmionymi Jego Krwią i Ciałem. Chrystusa na sąd powołują, żeby się tłumaczył z tajemnic, dogmatów, urzędów. Policzkują, pomstując na wiarę i Kościół. Boże, mój Boże, jakże straszną rzeczą jest ta polityka naszych czasów. Całkowicie usunięta z niej moralność. Wzajemnymi stosunkami między poszczególnymi ludźmi, jak i stosunkami pomiędzy poszczególnymi narodami, musi kierować ta sama moralność. Chrystus nie dał podwójnej moralności ani podwójnej sprawiedliwości, ale tylko jedną. Judaszu nieszczęsny, cóżeś uczynił? Gdybyś się rzucił do stóp Mistrza. Gdybyś w obliczu Piłata zażądał łaski. Gdybyś na Kalwarii zbliżył się do Krzyża i ze łzami rzucił się do wiszącego na Krzyżu. O, z jakąż radością przyjąłby ciebie - zbłąkaną owieczkę. Kładąc życie za wszystkich zbrodniarzy, i ciebie by nie wyłączył. Dla grzesznika [jest] pociecha. Nie mów z Kainem, że grzechy [są] większe niż Boże miłosierdzie. Nie mów z Judaszem: krew sprawiedliwego wylałem i nie ma dla mnie zbawienia. Zbliż się do Jezusa i Matki Bolesnej.
Przyjdź do spowiedzi.
Udziel mi, Panie, ducha pokuty, abym chociaż trochę odcierpiał za wszystkie moje
ciężkie i wielkie grzechy dawnego życia.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
Stacja II
Pan Jezus bierze krzyż na swe ramiona
Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Nikomu nie przyrzekł Pan Jezus, że będzie łatwą drogą prowadzić do nieba. Niech będzie chwała i dziękczynienie Panu Jezusowi, który uczy nas nieść każdy krzyż. Ofiaruję Ci, Panie Boże, wszystkie moje prace, trudy, troski, przykrości, ciężary, krzyże. Daj Boże, bym dla Ciebie i dla Twojego Kościoła jeszcze więcej mógł pracować, trudzić się i cierpieć. Daj, bym spłonął jak świeca na ołtarzu od żaru pracy i ognia miłości - dla Ciebie i Twojego Kościoła.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
Stacja III
Pan Jezus upada po raz pierwszy
Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Spojrzałem głębiej na swoje życie, Panie. Jakież to wszędzie straszne zepsucie natury! Jaka niemoc! Ile wszędzie niedoskonałości i błędów! Rozpacz by mnie ogarnęła, gdybym nie zaufał bezgranicznie Twemu niewypowiedzianemu miłosierdziu. Widzę, Panie, jak Twoje obfite łaski, jakby strumieniami płynące, nieustannie oczyszczają i zmywają z mej duszy pył niedoskonałości, błoto wykroczeń. Dzięki Ci za to, miłosierny Boże!
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
Stacja IV
Pan Jezus spotyka swoją Matkę
Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Dzięki składam [...] Najświętszej Dziewicy, Orędowniczce i Wspomożycielce wszystkich uciskanych. O, Matko Najświętsza, okaż się dla nas łaskawą Mistrzynią. Mienimy się Twoimi uczniami, ale zamiast z Twoich ksiąg czerpać umiejętność świętych, my w szkole złego świata uczymy się skwapliwie jego fałszywej umiejętności. Zamiast zdążać rączo za Twoimi przykładami, drogą Bożą za Chrystusem, [...] leżymy na ziemi odarci przez zbójców, okryci ranami grzechów, skrępowani więzami namiętności. O, Miłosierna Samarytanko, przybądź na ratunek! Opatrz rany! Rozerwij więzy! Wypraszaj u Boga łaski i cnoty! Uproś miłości - Najmiłościwsza! Czystości - Najczystsza! Słodyczy – Najsłodsza! Wytrwania pod Krzyżem – Najcierpliwsza! Prawdziwej doskonałości – Mistrzyni Najłaskawsza i Najdoskonalsza!
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Ty, któraś współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami.
Stacja V
Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi
Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Cóż Ci więc, Boże, ja nędzny oddam za to, coś dla mnie uczynił i udzielił mi? Wezmę krzyż Twojego Syna, jaki raczył łaskawie na mnie włożyć, i będę go dźwigał. O Jezu, niech się oddam Twojemu Kościołowi i ratowaniu dusz Twoją Krwią odkupionych, abym z Tobą razem żył, z Tobą razem cierpiał i jak ufam – z Tobą razem umarł i razem królował.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
Stacja VI
Weronika ociera twarz Panu Jezusowi
Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Akt miłości Boga – to największy, najświętszy i najwyższy czyn, jaki możesz spełnić tu, na ziemi. Dopóki więc człowiek jeszcze może kochać Boga, wiele czyni i dobrze pożytkuje swe życie. Wart, że żyje. Bądź więc cierpliwa, zdaj się na wolę Bożą, kochaj tylko Boga i służ Mu, jak umiesz...
Panie, Ty widzisz moje serce. Wiesz, że Cię miłuję i pragnę miłować coraz bardziej. Jeślibyś ujrzał we mnie chociaż jedno naczyńko, które nie pulsowałoby Twoją miłością, wyrwij je i zniszcz.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
Stacja VII
Pan Jezus upada pod krzyżem po raz drugi
Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Upodobałeś sobie prowadzić mnie drogą trudów, cierpień i ciężarów. Dzięki Ci za to. Wielkie dzięki! Spodziewam się, że idąc tą drogą, nie zbłądzę łatwo, gdyż jest to droga, którą szedł mój Najmilszy Zbawiciel, Jezus Chrystus. Na świecie wiele zła i przewrotności. [...] Nigdy nie trzeba zrażać się złem, ale zło trzeba zwyciężać dobrem.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
Stacja VIII
Pan Jezus spotyka płaczące niewiasty
Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Za co masz być drugiemu bardziej wdzięczny, jak nie za to, że on ci otwiera oczy, wskazuje błędy, przestrzega przed złem lub prowadzi na drogę prostą ku Bogu. Udziel mi, Panie, obfitych łez, abym opłakiwał moje ciężkie i liczne wykroczenia.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
Stacja IX
Pan Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci
Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Ileż to razy opadały mi ręce wobec wyłaniających się wszelkiego rodzaju przeszkód. Nogi - jak gdyby ktoś podciął. Posuwanie się do przodu wydawało się ponad moje siły. Ty, Panie, ustawicznie mnie pokrzepiałeś. Kiedy ogarnęły mnie ciemności, Ty, przykładem Swojego Syna Jezusa Chrystusa, świeciłeś mi jak najjaśniejsza gwiazda. Orzeźwiałeś mnie nieustannie i pocieszałeś wielkimi łaskami. Boże, Ty znasz moją ułomność. Wspieraj mnie!
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
Stacja X
Pan Jezus z szat obnażony
Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Komuż mogę więcej zaufać, będąc duchowym nędzarzem i nagim, jeśli nie Twej dobroci, Panie? Jeśli nie Sercu Twego Najmilszego Syna, pełnemu miłości i miłosierdzia? Jeśli nie potężnemu wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny? Panie, kocham Cię! Daj, bym [zawsze] Cię kochał i nigdy kochać nie przestawał. Serce mi płonie. Pragnąłbym poświęcić się dla Ciebie aż do ostatniej kropli krwi. Wszystko Tobie oddać, wszystkiego się wyrzec - nawet życia - aby tylko rosła Twoja chwała, aby rozszerzał się i rósł Twój Kościół. Ukaż mi sam, co mam czynić. Tyle łask mi użyczyłeś, o, Panie. Cóż Ci oddam za to? Co ofiaruję? Jak się odwdzięczę? Wszystko, co posiadam, jest Twoje, więc cóż Ci mogę dać? Wszystko, co mam. Z siebie nic nie mam, lecz z Twojej łaski jestem bogaty. Wszystko Tobie ofiaruję.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
Stacja XI
Pan Jezus przybity do Krzyża
Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Krzyż [jest] źródłem siły i mocy, obroną i tarczą przeciw wrogowi duszy. [...] Szatan ulec musi, bo Jezus «przez śmierć zwyciężył tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła» (Hbr 2,14). Dziękuję Ci, Najłaskawszy Panie, za krzyże. Chłoszcz mnie i karz, ale nie odrzucaj mnie od siebie! Odpuść mi nierozwagę młodych lat i przewinienia mego dawnego życia. Ty jesteś Bogiem wielkiego miłosierdzia. Spojrzyj więc swymi miłosiernymi oczyma na mnie, niegodne stworzenie, i przebacz mi wszystko, czymkolwiek przeciw Tobie zgrzeszyłem. Niech spłynie Krew Twoja i obmyje dusze! Niech uświęci serca i użyźni Kościół! Niech spłynie Twa Krew na wszystkich! Niech grzeszników nawróci do Ciebie! Oziębłych ogrzeje! Strapionych i spracowanych pocieszy i pokrzepi! Sprawiedliwych umocni! Wszystkich uświęci jako Krew zbawienia i błogosławieństwa!
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
Stacja XII
Pan Jezus umiera na krzyżu
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
O, tajemnico miłosierdzia Bożego! Żołnierz pogański otwiera Serce Jezusa i pierwszy doznaje miłosierdzia, żeby wskazać drogę wszystkim ludziom. Jezu Chryste, Zbawicielu! Tylko w Twoich zasługach - Męce i Śmierci [jest] ucieczka dla nas, grzeszników! Tylko w Twoim Krzyżu - prawdziwe źródło miłosierdzia i pociechy. Całujemy stopy Twoje, Panie, i błogosławimy Twoją Najświętszą Krew.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
Stacja XIII
Pan Jezus zdjęty z krzyża
Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Zbliżają się dwaj zacni mężowie: Józef z Arymatei i Nikodem, aby zdjąć Ciało z Krzyża i złożyć w grobie, bo tę łaskę wyprosili u Piłata. Przystawiają drabiny, wyciągają gwoździe i z głęboką czcią składają Święte Ciało na kolanach Maryi. [...] O, Matko Ukochana! Ile mieczy przeszyło Twoje Serce! A któż te miecze wyostrzył? Czy nie grzesznicy? Najświętsza Matka na Kalwarii widziała ich w duchu. Do nich też szedł z Jej Serca błagalny głos: «Synowie ludzcy, kiedyście już tak okrutnie Syna mego poranili, przybiegnijcie i w Ranach Jezusa leczcie wasze rany. Syn mój umarł za was, aby dać wam życie. Oto Jego wyciągnięte ręce i Serce otwarte dla was. Przychodźcie tedy z sercem do Serca! On wam przebaczy, a Ja za wami poproszę. Ale i was proszę: nie krzyżujcie już Syna mego, lecz Go miłujcie ze Mną ».
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Ty, któraś współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami.
Stacja XIV
Pan Jezus złożony do grobu
Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Zanim odejdziemy i pożegnamy Jezusa leżącego w grobie, zapytajmy jeszcze: Panie Jezu, dlaczego Ty, Najniewinniejszy, Najlepszy i Najświętszy tak wiele cierpiałeś? «Dla zgładzenia twoich grzechów, by ci pokazać, jak wiele warta jest twoja dusza i aby objawić ci moją miłość». Więc mnie, nędznego grzesznika, tak bardzo umiłowałeś, że stałeś się dla mnie człowiekiem i dla mnie oddałeś życie na Krzyżu? Czy jestem tego godzien? «Ty nie jesteś godzien, ale moja miłość obejmuje także niegodnych».
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
W Matce Boga i ludzi ani na chwilę nie zachwiała się wiara. Ona wierzy, że ten, co umarł jako człowiek, zmartwychwstanie jako Bóg. Oto jedyne Jej pragnienie, by Ten Syn Jej był poznany i miłowany. By od krańca do krańca Ziemi rozbrzmiewał jeden hymn: Chwała niech będzie Chrystusowi Ukrzyżowanemu!