Panie, weź nareszcie życie moje w swoje ręce
I zrób z nim, co zechcesz.
Oddaję się Twojej miłości,
Nie odrzucając ani rzeczy trudnych,
Ani tych przyjemnych, które przygotowałeś dla mnie.
Wystarczy mi Twoja chwała.
Wszystko, cokolwiek zaplanowałeś - jest dobre.
Wszystko jest miłością.
Jeżeli pozwolisz, że ludzie będą mnie chwalili,
Nie będę się niepokoił,
Jeżeli pozwolisz, że mnie zwymyślają,
Będę się niepokoił jeszcze mniej, nawet się ucieszę.
Jeśli ześlesz mi pracę - obejmę ją z radością
I stanie się dla mnie odpoczynkiem,
Ponieważ jest Twoją wolą.
A jeśli ześlesz mi odpoczynek
- będę odpoczywał w Tobie.
Tylko ocal mnie ode mnie samego.
Oddal mnie od mojej własnej trującej potrzeby
Zmieniania wszystkiego wokół,
Od niemądrego działania,
Od poruszania się dla samego ruchu,
Przeinaczania wszystkiego, co Ty zrządziłeś.
Pozwól mi spocząć w Twojej woli i milczeć.
Wtedy światło Twojej szczęśliwości
Ogrzeje we mnie życie.
Jej płomień będzie się palił w moim sercu
I świecił na Twoją chwałę.
Po to właśnie żyję. Amen.
Modlitewnik
Wybierz modlitwę
Modlitwa o Tomasza Mertona i spokój w woli Bożej
Panie, weź nareszcie życie moje w swoje ręce
I zrób z nim, co zechcesz.
Oddaję się Twojej miłości,
Nie odrzucając ani rzeczy trudnych,
Ani tych przyjemnych, które przygotowałeś dla mnie.
Wystarczy mi Twoja chwała.
Wszystko, cokolwiek zaplanowałeś - jest dobre.
Wszystko jest miłością.
Jeżeli pozwolisz, że ludzie będą mnie chwalili,
Nie będę się niepokoił,
Jeżeli pozwolisz, że mnie zwymyślają,
Będę się niepokoił jeszcze mniej, nawet się ucieszę.
Jeśli ześlesz mi pracę - obejmę ją z radością
I stanie się dla mnie odpoczynkiem,
Ponieważ jest Twoją wolą.
A jeśli ześlesz mi odpoczynek
- będę odpoczywał w Tobie.
Tylko ocal mnie ode mnie samego.
Oddal mnie od mojej własnej trującej potrzeby
Zmieniania wszystkiego wokół,
Od niemądrego działania,
Od poruszania się dla samego ruchu,
Przeinaczania wszystkiego, co Ty zrządziłeś.
Pozwól mi spocząć w Twojej woli i milczeć.
Wtedy światło Twojej szczęśliwości
Ogrzeje we mnie życie.
Jej płomień będzie się palił w moim sercu
I świecił na Twoją chwałę.
Po to właśnie żyję. Amen.
Autor i kontekst historyczny
Autorem modlitwy jest Thomas Merton (1915–1968), jeden z najbardziej znanych i wpływowych pisarzy katolickich XX wieku, amerykański mnich z surowego zakonu trapistów. Zanim Merton odnalazł powołanie do życia kontemplacyjnego, prowadził dość burzliwe życie świeckie, zmagając się z wieloma wewnętrznymi rozterkami. Jego duchowa podróż od zagubionego intelektualisty do mistyka szukającego w życiu wyłącznie Boga, stanowi tło dla wszystkich jego tekstów modlitewnych.
Ciekawostka historyczna: Merton zginął tragicznie i nagle w Tajlandii w wyniku porażenia prądem z wadliwego wentylatora, zaledwie kilkanaście lat po napisaniu swoich najbardziej przejmujących tekstów o poddaniu się woli Bożej. Jego własne słowa o byciu gotowym na przyjęcie wszystkiego, co Bóg przygotował, nabrały po jego śmierci niezwykle głębokiego wymiaru.
Geneza powstania
Modlitwa narodziła się w zaciszu klasztoru w Gethsemani. Jest owocem wieloletnich medytacji i osobistych zmagań autora ze swoim potężnym ego. Merton często pisał o zgubnym wpływie aktywizmu – chęci działania dla samego działania, które zagłusza prawdziwy głos Boga. Prezentowany tekst stanowi akt kapitulacji wobec Bożej miłości, będąc odpowiedzią na wewnętrzne niepokoje i naturalną, ludzką chęć kontrolowania własnego losu. Inspiracją do jej powstania była przede wszystkim mistyka ogołocenia i absolutnego zaufania, wypracowana przez świętych z wielkich tradycji zakonnych.
Kontekst historyczny i życiowy autora
Droga życiowa Tomasza Mertona była pełna kontrastów, które ukształtowały jego duchowość i wielką potrzebę uwolnienia się od własnej, ludzkiej woli.
| Okres życia | Wpływ na duchowość i modlitwę |
|---|---|
| Lata młodości i studia (lata 30. XX w.) | Poczucie zagubienia, egzystencjalna pustka, burzliwe życie. Merton uświadomił sobie, że kierowanie własnym losem bez Boga prowadzi do rozpaczy. |
| Nawrócenie i chrzest (1938 r.) | Odkrycie chrześcijaństwa jako drogi do prawdziwej wolności. Zrozumienie, że Boża wola nie jest ograniczaniem wolności, lecz miłością. |
| Wstąpienie do trapistów (1941 r.) | Rezygnacja z kariery akademickiej i literackiej na rzecz surowej reguły, milczenia i modlitwy w murach opactwa Gethsemani. |
| Dojrzałe życie zakonne (lata 50. i 60.) | Zmaganie z własną sławą po publikacji autobiografii. Zrozumienie, jak niebezpieczna jest "trująca potrzeba zmieniania wszystkiego wokół". |
Wytłumaczenie i przesłanie teologiczne
Modlitwa Mertona to niezwykle głęboki akt zawierzenia. Nie odnajdziemy w niej wyliczania konkretnych próśb, ale wielkie pragnienie całkowitego zespolenia z wolą Stwórcy i odnalezienia w niej bezpieczeństwa.
| Fragment modlitwy | Znaczenie duchowe i teologiczne |
|---|---|
| "Weź nareszcie życie moje w swoje ręce..." | Uznanie absolutnej suwerenności Boga. Świadome zrzeczenie się bycia ostatecznym reżyserem własnego losu. |
| "Jeśli ześlesz mi pracę [...] a jeśli ześlesz mi odpoczynek..." | Postawa świętej obojętności, zaufanie, że Bóg wie, co w danej chwili jest nam najbardziej potrzebne do duchowego wzrostu. |
| "Tylko ocal mnie ode mnie samego." | Kluczowy i najmocniejszy punkt modlitwy. Odkrycie prawdy, że naszym największym wrogiem w drodze do zbawienia jesteśmy my sami – nasza pycha i egoizm. |
| "Od poruszania się dla samego ruchu..." | Ostra krytyka zachłannego aktywizmu. Zauważenie, że nerwowe działanie i natłok obowiązków to często podświadoma ucieczka przed milczeniem i stanięciem przed Bogiem. |
Jak odmawiać modlitwę
Ten piękny, ale wymagający tekst potrzebuje wyciszenia i absolutnej szczerości przed samym sobą. Aby w pełni wejść w jego ducha, warto zastosować kilka wskazówek:
- Poszukaj milczenia: Odmawiaj ją w miejscu, gdzie nic nie rozproszy twoich myśli. Merton mocno akcentował, że język Boga to cisza.
- Zwolnij tempo: Czytaj każde zdanie powoli, zatrzymując się zwłaszcza przy słowach sprawiających ci trudność. Pozwól im rezonować w sercu.
- Nie wymuszaj zgody: Bądź prawdziwy przed Bogiem. Jeśli czujesz lęk przed oddaniem mu pełnej kontroli nad życiem, powiedz Mu o tym. Chęć stania się uległym, to już jest ogromna modlitwa.
- Duchowa postawa: Zadbaj o postawę fizyczną wyrażającą poddanie się – usiądź spokojnie, oprzyj stopy o podłoże, połóż dłonie na udach wnętrzem do góry w geście puszczania wszystkiego.
Zastosowanie w życiu codziennym
Słowa amerykańskiego trapisty są wręcz stworzone dla współczesnego człowieka. Niosą one realną, duchową pomoc w wielu momentach naszej codzienności:
- Gdy odczuwasz chroniczne przemęczenie i wypalenie z powodu nałożenia na siebie zbyt wielu obowiązków.
- W sytuacjach kryzysowych, gdy dotychczasowe plany życiowe nagle legły w gruzach, a przed tobą piętrzą się trudne wybory.
- Kiedy spotykasz się z niezrozumieniem lub krytyką – modlitwa uczy, że ocena ludzka nie ma znaczenia w perspektywie bycia prowadzonym przez Boga.
- W momentach paraliżującego niepokoju o przyszłość, pomagając odzyskać stabilność poprzez rezygnację z niemożliwej do utrzymania samokontroli nad światem.
Powiązane modlitwy i cytaty biblijne
Treść modlitwy Mertona czerpie pełnymi garściami z Objawienia i tradycji ascetycznej Kościoła. Rozważając ją, warto zatrzymać się także przy następujących tekstach:
- "Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty." (Mt 26, 39) – wzór absolutnego posłuszeństwa ukazanego przez Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym.
- "Panie, moje serce nie jest pyszne [...] Wprowadziłem ład i spokój do mojej duszy." (Ps 131) – piękny, biblijny obraz wyciszenia własnych, pysznych ambicji.
- Modlitwa oddania św. Ignacego z Loyoli (Suscipe): "Zabierz, Panie, i przyjmij całą wolność moją [...] Daj mi jedynie miłość Twą i łaskę, a to mi wystarczy."
Zatrzymaj się na chwilę...
Zadaj sobie dziś jedno, proste pytanie: ile razy w ciągu ostatnich kilku godzin kierowała tobą "trująca potrzeba zmieniania wszystkiego wokół"? Każdego dnia tracimy niesamowitą ilość energii na próby podporządkowania sobie rzeczywistości, zachowania innych ludzi, a nawet zdarzeń, nad którymi nie mamy najmniejszej władzy. Modlitwa ojca Mertona to ciche, łagodne zaproszenie do opuszczenia gardy i złożenia broni we własnym sercu. Spróbuj w ten wieczór nie robić absolutnie nic. Po prostu bądź przed Bogiem – bez analizowania minionego dnia, bez wymyślania planów ratunkowych na jutro, bez prób udowadniania czegokolwiek komukolwiek. Zaufaj ciszy i uwierz, że Ktoś o nieskończenie dobrym sercu trzyma twoje życie w swoich pewnych dłoniach.
Może Cię również zainteresować:
-
Uratuj swój związek prosząc Boga o cierpliwość i wielkoduszność. Dowiedz się jak pokonać wzajemne zranienia i wytrwać w ślubowanej miłości. Sprawdź modlitwę
-
Przeżywasz smutek lub niepokój? Złóż swój krzyż u stóp Matki Bożej Licheńskiej. Naucz się, jak prosić o dar cierpliwości i miłosierdzie w chwilach słabości.
-
Obierz św Józefa za swojego Ojca i piastuna duszy przez ten akt oddania. Naucz się walki z pokusami i cichego znoszenia krzyży dnia codziennego. Dowiedz się jak
-
Znajdź ratunek dla swojego małżeństwa. Proś Matkę Bożą Licheńską o siłę do przebaczenia, uleczenie uraz i przywrócenie pokoju oraz radości w Twoim domu.
-
Odkryj modlitwę św. Wincentego Pallottiego o ducha pokuty. Naucz się, jak ofiarować cierpienia Jezusa jako wynagrodzenie za grzechy i prosić o nawrócenie.